Mój POST:
> Przed postem (8 dni): soki (eksperymenty) + normalne jedzenie
> Post, 1 faza (24 dni): soki + ograniczenie pokarmów
> POST, 2 faza (trwa): TYLKO soki
Dzień 18, 2 FAZA, (POST: dzień 42), poniedziałek (4 marca)
Waga poranna (): kg / lbs
Jan się odchudza...
POST
poniedziałek, 27 lutego 2012
Post - szósty (6) tydzień
Mój POST:
> Przed postem (8 dni): soki (eksperymenty) + normalne jedzenie
> Post, 1 faza (24 dni): soki + ograniczenie pokarmów
> POST, 2 faza (trwa): TYLKO soki
Dzień 11, 2 FAZA, (POST: dzień 35), poniedziałek (27 lutego)
Waga poranna (w dół): 95,3 kg / 210 lbs
Ruch. Soki. Woda. Ale humor zmienny.
Dzień 12 (36), wtorek
Waga poranna (bez zmian): 95,3 kg / 210 lbs
Ciśnienie krwi: 117 / 72
Krótkie podsumowanie po 5 tygodniach:
> Rozmiar w biodrach: (-2 cm)
CIĘŻAR:
> 1 tydzień: -5,9 kg / - 13 lbs
> 2 tydzień: -1,1 kg / -2,5 lbs
> 3 tydzień: +0,5 kg / + 1 lbs
> 4 tydzień: -2,6 kg / -5,5 lbs
> 5 tydzień: - 2,2 kg / - 5 lbs
> Start: 106,6 kg / 235 lbs
> Teraz: 95,3 kg / 210 lbs
-------------------------------------------------
Razem: - 11,3 kg / - 25 lbs
-------------------------------------------------
Jestem już postną maszyną :-) Nic mnie nie zatrzyma! ;-)
Dzień 13 (37), środa
Waga poranna (w dół): 94,8 kg / 209 lbs
Jutro typowe, comiesięczne ważenie i mierzenie. A post żyje swoim, pięknym życiem :-)))
Dzień 14 (38), czwartek (1 marca)
Waga poranna (bez zmian): 94,8 kg / 209 lbs
Boże, jakiż piękny dziś dzień. Aż chce się żyć!
Dzień 15 (39), piątek
Waga poranna (bez zmian): 94,8 kg / 209 lbs
Faza 1 (zakończona): -5,9 kg / -13 lbs
Faza 2 (obecnie...): -5.9 kg / -13 lbs
Razem: -11,8 kg / -26 lbs
Dziś brak energii. Nic mi się nie chce. A obowiązki wzywają. Wrrrr....
Dzień 16 (40), sobota
Waga poranna (w dół): 93,4 kg / 206 lbs
Trochę lepiej niż wczoraj, ale dzień w sumie taki... "bezpłodny" ;-)
Dzień 17 (41), niedziela
Waga poranna (bez zmian): 93,4 kg / 206 lbs
Dziś niedziela więc bardzo spokojny dzień. Ruchu brak. Organizm odpoczywa.
Post - siódmy (7) tydzień [faza 2]
Post - piąty (5) tydzień [faza 2]
> Przed postem (8 dni): soki (eksperymenty) + normalne jedzenie
> Post, 1 faza (24 dni): soki + ograniczenie pokarmów
> POST, 2 faza (trwa): TYLKO soki
Dzień 11, 2 FAZA, (POST: dzień 35), poniedziałek (27 lutego)
Waga poranna (w dół): 95,3 kg / 210 lbs
Ruch. Soki. Woda. Ale humor zmienny.
![]() |
| Sok z trawy pszenicznej. |
Dzień 12 (36), wtorek
Waga poranna (bez zmian): 95,3 kg / 210 lbs
Ciśnienie krwi: 117 / 72
Krótkie podsumowanie po 5 tygodniach:
WYMIARY:
> Rozmiar w pasie: (-4,5 cm)> Rozmiar w biodrach: (-2 cm)
CIĘŻAR:
> 2 tydzień: -1,1 kg / -2,5 lbs
> 3 tydzień: +0,5 kg / + 1 lbs
> 4 tydzień: -2,6 kg / -5,5 lbs
> 5 tydzień: - 2,2 kg / - 5 lbs
> Start: 106,6 kg / 235 lbs
> Teraz: 95,3 kg / 210 lbs
-------------------------------------------------
Razem: - 11,3 kg / - 25 lbs
-------------------------------------------------
Jestem już postną maszyną :-) Nic mnie nie zatrzyma! ;-)
Dzień 13 (37), środa
Waga poranna (w dół): 94,8 kg / 209 lbs
Jutro typowe, comiesięczne ważenie i mierzenie. A post żyje swoim, pięknym życiem :-)))
Dzień 14 (38), czwartek (1 marca)
Waga poranna (bez zmian): 94,8 kg / 209 lbs
Boże, jakiż piękny dziś dzień. Aż chce się żyć!
Dzień 15 (39), piątek
Waga poranna (bez zmian): 94,8 kg / 209 lbs
Faza 1 (zakończona): -5,9 kg / -13 lbs
Faza 2 (obecnie...): -5.9 kg / -13 lbs
Razem: -11,8 kg / -26 lbs
Dziś brak energii. Nic mi się nie chce. A obowiązki wzywają. Wrrrr....
Dzień 16 (40), sobota
Waga poranna (w dół): 93,4 kg / 206 lbs
Trochę lepiej niż wczoraj, ale dzień w sumie taki... "bezpłodny" ;-)
Dzień 17 (41), niedziela
Waga poranna (bez zmian): 93,4 kg / 206 lbs
Dziś niedziela więc bardzo spokojny dzień. Ruchu brak. Organizm odpoczywa.
Post - siódmy (7) tydzień [faza 2]
Post - piąty (5) tydzień [faza 2]
poniedziałek, 20 lutego 2012
Post - piąty (5) tydzień
Dzień 4, 2 FAZA, (POST: dzień 28), poniedziałek (20 lutego)
Waga poranna (w dół): 98,4 kg / 217 lbs
Czwarty dzień wzorowego postu (tylko o sokach). Do tego ruch. Organizm się oczyszcza, a waga znowu spada. Dziś ostatni dzień czwartego tygodnia ReStartu. Jutro małe podsumowanie.
Waga poranna (w dół): 98,4 kg / 217 lbs
Czwarty dzień wzorowego postu (tylko o sokach). Do tego ruch. Organizm się oczyszcza, a waga znowu spada. Dziś ostatni dzień czwartego tygodnia ReStartu. Jutro małe podsumowanie.
niedziela, 12 lutego 2012
Post - czwarty (4) tydzień [1+2 faza]
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
W tym tygodniu początek 2 fazy czyli post tylko o sokach warzywnych i owocowych + woda + ruch + wywary warzywne i rosołowe. Początek 2 fazy: piątek, 25 dzień ReStartu (patrz poniżej).
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Dzień 21, 1 FAZA, poniedziałek (13 lutego)
Waga poranna (w dół): 100,5 kg / 221,5 lbs
Dziś cudowny dzień. Czuje się wyśmienicie. Mógłbym góry przenosić! :-)
Lubię pić oba soki czerwony i zielony, ale to ten drugi lepiej zapycha.
Czy był ruch? Oczywiście. Tylko w niedziele daje odpocząć ciału.
Dostaje dużo maili, choć rzadko pojawiają się komentarze pod notkami. Taka już tradycja na tym blogu i taki jego urok. Za wszystkie dziękuje, także te krytyczne. Na wszystkie odpowiadam, choć nie zawsze szybko. I proszę o więcej! pro.rozwojowy@gmail.com
Pojawiają się głosy, że się głodzę. Nie, to nie głodówka tylko post, w którym mikro- i makroelementy dostarczane są organizmowi poprzez soki. Soków owocowych nie piję dużo więc nie ma zagrożenia, że wlewam w siebie duże ilości cukru. Ponadto, oficjalnie w menu nic więcej nie mam, ale te wszystkie wpadki, o którym wspominałem, to tak naprawdę niby-wpadki, bo na samym początku założyłem, że jak ogarnie mnie wielka ochota, żeby coś zjeść to nie będę się zadręczał i zjem.
Piosenka z filmu "Gruby, chory i prawie martwy"
Tytuł: Take in the Sunlight Zespół: TheKin
W tym tygodniu początek 2 fazy czyli post tylko o sokach warzywnych i owocowych + woda + ruch + wywary warzywne i rosołowe. Początek 2 fazy: piątek, 25 dzień ReStartu (patrz poniżej).
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Dzień 21, 1 FAZA, poniedziałek (13 lutego)
Waga poranna (w dół): 100,5 kg / 221,5 lbs
Dziś cudowny dzień. Czuje się wyśmienicie. Mógłbym góry przenosić! :-)
Lubię pić oba soki czerwony i zielony, ale to ten drugi lepiej zapycha.
Czy był ruch? Oczywiście. Tylko w niedziele daje odpocząć ciału.
Dostaje dużo maili, choć rzadko pojawiają się komentarze pod notkami. Taka już tradycja na tym blogu i taki jego urok. Za wszystkie dziękuje, także te krytyczne. Na wszystkie odpowiadam, choć nie zawsze szybko. I proszę o więcej! pro.rozwojowy@gmail.com
Pojawiają się głosy, że się głodzę. Nie, to nie głodówka tylko post, w którym mikro- i makroelementy dostarczane są organizmowi poprzez soki. Soków owocowych nie piję dużo więc nie ma zagrożenia, że wlewam w siebie duże ilości cukru. Ponadto, oficjalnie w menu nic więcej nie mam, ale te wszystkie wpadki, o którym wspominałem, to tak naprawdę niby-wpadki, bo na samym początku założyłem, że jak ogarnie mnie wielka ochota, żeby coś zjeść to nie będę się zadręczał i zjem.
Piosenka z filmu "Gruby, chory i prawie martwy"
Tytuł: Take in the Sunlight Zespół: TheKin
niedziela, 5 lutego 2012
Post - trzeci (3) tydzień [1 faza]
Dzień 14, 1 FAZA, poniedziałek (6 lutego)
Waga poranna (w dół): 99,8 kg / 220 lbs
Byłem bardzo zajęty cały dzień, a mimo to znalazłem czas na ruch i zielone soki. Jak za najlepszych czasów rok temu gdy byłem na diecie. Wieczorem rosół (tylko wywar i odrobinę marchewki) i znowu trochę ruchu. Jestem wyczerpany, ale przeszczęśliwy! :-)
Waga poranna (w dół): 99,8 kg / 220 lbs
Byłem bardzo zajęty cały dzień, a mimo to znalazłem czas na ruch i zielone soki. Jak za najlepszych czasów rok temu gdy byłem na diecie. Wieczorem rosół (tylko wywar i odrobinę marchewki) i znowu trochę ruchu. Jestem wyczerpany, ale przeszczęśliwy! :-)
poniedziałek, 30 stycznia 2012
Post - drugi (2) tydzień [1 faza]
Dzień 7, 1 FAZA, poniedziałek (30 stycznia)
Waga poranna (w górę): 227 lbs / 103 kg
Dziwaczny dzień: z jednej strony jestem wyjątkowo ociężały i lekko boli mnie głowa, ale z drugiej nie mam w ogóle ochoty, żeby usiąść, złapać oddech, albo poleniuchować. Jak ten gościu z horroru co łazi w masce. Biją go, strzelają do niego, krzyczą, a ten nic, byle do celu :-) Jeszcze jedno... zjadłem świeżą, chrupiącą bułkę. Wybaczam sobie ;-) i idę dalej. Szczególnie, że udało mi się wygospodarować na ruch i ćwiczenia godzinę rano i wieczorem. To był dobry dzień.
Waga poranna (w górę): 227 lbs / 103 kg
Dziwaczny dzień: z jednej strony jestem wyjątkowo ociężały i lekko boli mnie głowa, ale z drugiej nie mam w ogóle ochoty, żeby usiąść, złapać oddech, albo poleniuchować. Jak ten gościu z horroru co łazi w masce. Biją go, strzelają do niego, krzyczą, a ten nic, byle do celu :-) Jeszcze jedno... zjadłem świeżą, chrupiącą bułkę. Wybaczam sobie ;-) i idę dalej. Szczególnie, że udało mi się wygospodarować na ruch i ćwiczenia godzinę rano i wieczorem. To był dobry dzień.
wtorek, 24 stycznia 2012
NIE DLA ACTA !!! TRZEBA POWSTRZYMAĆ TUSKA !!!
TEN BLOG JEST APOLITYCZNY. PROTEST DOTYCZY JEDNAK PODSTAWOWYCH PRAW
KAŻDEGO OBYWATELA-INTERNAUTY BEZ WZGLĘDU NA POGLĄDY, WYZNANIE i.. WAGĘ
CIAŁA ;-)
poniedziałek, 23 stycznia 2012
Post - pierwszy tydzień [1 faza]
Początek postu. Podzielony będzie na dwie fazy (przynajmniej - przyp.). Pierwsza, gdzie podstawę będą stanowiły soki warzywne i owocowe, ale będę mógł jeść i inne rzeczy, choć będę się starał tego nie robić (przed wielkimi pokusami bronić się jednak nie będę) oraz druga (po 24 dniach, od 17 lutego - przyp.), gdzie będę spożywał wyłącznie soki warzywne i owocowe oraz ich kombinacje.
Dzień 1, 1 FAZA, wtorek (24 stycznia)
Rozmiar w pasie: 111 cm
Rozmiar w biodrach: 113 cm
Ciśnienie krwi: 129/82
Pierwszy dzień postu. Cały dzień woda i soki. Kilka razy byłem bliski przekąszenia tego i owego, ale ostatecznie udało mi się powstrzymać. Jutro zapowiada się ciężki dzień.
Dzień 1, 1 FAZA, wtorek (24 stycznia)
POCZĄTEK POSTU (ReStart)
Waga poranna (w górę): 235 lbs / 106,6 kgRozmiar w pasie: 111 cm
Rozmiar w biodrach: 113 cm
Ciśnienie krwi: 129/82
Pierwszy dzień postu. Cały dzień woda i soki. Kilka razy byłem bliski przekąszenia tego i owego, ale ostatecznie udało mi się powstrzymać. Jutro zapowiada się ciężki dzień.
środa, 18 stycznia 2012
Post z zielonym sokiem - w praktyce
SOKI:
> Z jednego zestawu do zielonego soku powstaje ok. 0,75 lira. Dziennie będę wyciskał sok z dwóch zestawów dzięki czemu mam do dyspozycji 1,5 litra soku (połowa dziennej dawki).
> Do tego kupny (ale bardzo dobry) sok warzywny, czerwony :-) ok.0,7 litra
> Raz dziennie wyciskany sok z owoców (pierwszy to jabłka, pomarańcze, marchewka - raz dodałem kiwi i banana) ok.0,75 litra.
> Drobną resztę uzupełniam kupnym sokiem owocowym.
To wszystko na dobry początek. Chciałbym aby drugi sok zielony miał inny skład, do tego eksperymenty na sokach owocowych.... taki jest plan :-)
> Z jednego zestawu do zielonego soku powstaje ok. 0,75 lira. Dziennie będę wyciskał sok z dwóch zestawów dzięki czemu mam do dyspozycji 1,5 litra soku (połowa dziennej dawki).
> Do tego kupny (ale bardzo dobry) sok warzywny, czerwony :-) ok.0,7 litra
> Raz dziennie wyciskany sok z owoców (pierwszy to jabłka, pomarańcze, marchewka - raz dodałem kiwi i banana) ok.0,75 litra.
> Drobną resztę uzupełniam kupnym sokiem owocowym.
To wszystko na dobry początek. Chciałbym aby drugi sok zielony miał inny skład, do tego eksperymenty na sokach owocowych.... taki jest plan :-)
wtorek, 17 stycznia 2012
ZIELONY SOK - przepis
A oto i przepis na podstawowy sok w poście z filmu "Gruby, chory i prawie martwy" (oryg. "Fat, Sick & Nearly Dead"):
ZIELONY SOK (mean green juice)
Składniki:
ZIELONY SOK (mean green juice)
Składniki:
poniedziałek, 16 stycznia 2012
Okres przed POSTEM.
Okres przed postem (restartem organizmu). W tym czasie będę eksperymentował z sokami, ograniczał jedzenie (jak się uda), a jak poczuje, że jestem gotowany to zacznę post (z tego powodu ostateczna numeracja dni powstała po tym okresie - przyp.)
Dzień [-8], poniedziałek 16 stycznia
Łatwizna. Ponieważ byłem mocno zmotywowany i przygotowany wszystko przebiegło znakomicie. W trakcie dnia zastanawiałem się jakie soki pić (eksperymentowałem) i jak wszystko rozłożyć w tracie dnia, aby całość przebiegała optymalnie i bez zakłóceń czyli tak jak lubię :-)
Dzień [-8], poniedziałek 16 stycznia
Łatwizna. Ponieważ byłem mocno zmotywowany i przygotowany wszystko przebiegło znakomicie. W trakcie dnia zastanawiałem się jakie soki pić (eksperymentowałem) i jak wszystko rozłożyć w tracie dnia, aby całość przebiegała optymalnie i bez zakłóceń czyli tak jak lubię :-)
niedziela, 15 stycznia 2012
Post z zielonym sokiem - założenia.
Trwa karnawał i do Wielkiego Postu jeszcze daleko, a u mnie, wbrew temu, początek postu i to w dosłownym tego słowa znaczeniu. Jak wspomniałem w poprzednim wpisie (Gruby, post i zielony sok), film o zmaganiach z otyłością i chorobą Australijczyka Joe Crossa tak bardzo mnie zainspirował, że postanowiłem iść w jego ślady.
Nie wiem czy tak jak on wytrzymam, aż 60 dni o sokach i wodzie, ale 21 dni które sobie wyznaczyłem to też całkiem spore wyzwanie. Ponoć początek jest najgorszy, a potem to już idzie z górki więc mogę się nie zatrzymać na 3 tygodniach, jednak składanie teraz jakichkolwiek wiążących deklaracji byłoby przedwczesne.
Założenia POSTU z ZIELONYM SOKIEM:
> Pijemy wodę i to minimum 2 litry na dzień, gdyż tak jak każdy inny post, także i ten, powoduje spalanie i wydalanie z organizmu zbędnych/toksycznych substancji. Trzeba pomóc w wypłukiwaniu ich z organizmu.
> Posiłkiem są soki warzywne, owocowe i ich kombinacje.
> Jeden sok, zielony (mean greeen juice) jest jednak podstawą i matką wszystkich innych (dokładny przepis podam jutro).
> Proponowana dzienna dawka soków to 6 porcji po 1/2 litra (16 oz.) każda.
> Soki owocowe nie mogą stanowić więcej niż 50% dziennego spożycia, a powinny 30%.
> Niezbędną rzeczą jest posiadanie sokowirówki (bo inaczej jak wyciskać sok? ;-)).
> I oczywiście dostęp do świeżych warzyw i owoców (najlepiej organicznych, z działki, albo kupionych na targu lub prosto od rolnika, któremu ufamy). Ja sam kupuje w zaprzyjaźnionym zieleniaku. Jak nie ma innego wyjścia to i te kupowane w hiper- i supermarketach są wystarczające, choć nieidealne.
> Post warto przeprowadzić w dogodnym czasie, wtedy kiedy w kalendarzu nie szykuje się nam 5 imprez urodzinowych, 3 wesela i chrzciny.
Nie wiem czy tak jak on wytrzymam, aż 60 dni o sokach i wodzie, ale 21 dni które sobie wyznaczyłem to też całkiem spore wyzwanie. Ponoć początek jest najgorszy, a potem to już idzie z górki więc mogę się nie zatrzymać na 3 tygodniach, jednak składanie teraz jakichkolwiek wiążących deklaracji byłoby przedwczesne.
Założenia POSTU z ZIELONYM SOKIEM:
> Pijemy wodę i to minimum 2 litry na dzień, gdyż tak jak każdy inny post, także i ten, powoduje spalanie i wydalanie z organizmu zbędnych/toksycznych substancji. Trzeba pomóc w wypłukiwaniu ich z organizmu.
> Posiłkiem są soki warzywne, owocowe i ich kombinacje.
> Jeden sok, zielony (mean greeen juice) jest jednak podstawą i matką wszystkich innych (dokładny przepis podam jutro).
> Proponowana dzienna dawka soków to 6 porcji po 1/2 litra (16 oz.) każda.
> Soki owocowe nie mogą stanowić więcej niż 50% dziennego spożycia, a powinny 30%.
> Niezbędną rzeczą jest posiadanie sokowirówki (bo inaczej jak wyciskać sok? ;-)).
> I oczywiście dostęp do świeżych warzyw i owoców (najlepiej organicznych, z działki, albo kupionych na targu lub prosto od rolnika, któremu ufamy). Ja sam kupuje w zaprzyjaźnionym zieleniaku. Jak nie ma innego wyjścia to i te kupowane w hiper- i supermarketach są wystarczające, choć nieidealne.
> Post warto przeprowadzić w dogodnym czasie, wtedy kiedy w kalendarzu nie szykuje się nam 5 imprez urodzinowych, 3 wesela i chrzciny.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
