![]() |
| Autor: Vitek Skonieczny |
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą humor. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą humor. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 17 sierpnia 2015
poniedziałek, 10 sierpnia 2015
:-)))
Klata, plecy, barki co?
Klata, plecy, barki what?
Klata, plecy, barki, od tego są ciężarki
Jestem silny, jestem mokry, jestem taki wilgotny
Ja się rzeźbię, ja tu kwiczę, obciążenia wciąż liczę
Klata, plecy, barki what?
Klata, plecy, barki, od tego są ciężarki
Jestem silny, jestem mokry, jestem taki wilgotny
Ja się rzeźbię, ja tu kwiczę, obciążenia wciąż liczę
poniedziałek, 1 kwietnia 2013
Rozkład i tabela kiedy i jak ćwiczyć: TUTAJ. "Szóstka" ma nie tyle odchudzać co rzeźbić ciało. Próbowałem kilka razy, ale za każdym razem poddałem się po kilkunastu dniach. I to nie dlatego, że było ciężko, ale ponieważ strasznie mi się nudziło. Jednakże, niektóre ćwiczenia zaadaptowałem na własne potrzeby.
wtorek, 1 stycznia 2013
Pan kotek był chory...
...i leżał w łóżeczku. I przyszedł pan doktor.
- Jak się masz, koteczku?
- Źle bardzo - i łapkę wyciągnął do niego.
Wziął za puls pan doktor poważnie chorego
i dziwy mu prawi: - Zanadto się jadło,
co gorsza, nie myszki, lecz szynki i sadło;
Źle bardzo! Gorączka! Źle bardzo, koteczku!
Oj długo ty, długo poleżysz w łóżeczku.
I nic jeść nie będziesz, kleiczek i basta.
Broń Boże kiełbaski, słoninki lub ciasta!
- A myszki nie można? - zapyta koteczek –
lub ptaszka małego choć parę udeczek?
- Broń Boże! Pijawki i dieta ścisła!
Od tego pomyślność w leczeniu zawisła.
I leżał koteczek; kiełbaski i kiszki
nietknięte; z daleka pachniały mu myszki.
Patrzcie, jak złe łakomstwo! Kotek przebrał miarę,
musiał więc nieboraczek srogą ponieść karę!
Tak się i z wami, dziateczki, stać może:
od łakomstwa strzeż was Boże!
Stanisław Jachowicz
- Jak się masz, koteczku?
- Źle bardzo - i łapkę wyciągnął do niego.
Wziął za puls pan doktor poważnie chorego
i dziwy mu prawi: - Zanadto się jadło,
co gorsza, nie myszki, lecz szynki i sadło;
Źle bardzo! Gorączka! Źle bardzo, koteczku!
Oj długo ty, długo poleżysz w łóżeczku.
I nic jeść nie będziesz, kleiczek i basta.
Broń Boże kiełbaski, słoninki lub ciasta!
- A myszki nie można? - zapyta koteczek –
lub ptaszka małego choć parę udeczek?
- Broń Boże! Pijawki i dieta ścisła!
Od tego pomyślność w leczeniu zawisła.
I leżał koteczek; kiełbaski i kiszki
nietknięte; z daleka pachniały mu myszki.
Patrzcie, jak złe łakomstwo! Kotek przebrał miarę,
musiał więc nieboraczek srogą ponieść karę!
Tak się i z wami, dziateczki, stać może:
od łakomstwa strzeż was Boże!
Stanisław Jachowicz
niedziela, 13 lutego 2011
sobota, 5 lutego 2011
niedziela, 1 lutego 2009
Subskrybuj:
Posty (Atom)



