Dzień 14, 1 FAZA, poniedziałek (6 lutego)
Waga poranna (w dół): 99,8 kg / 220 lbs
Byłem bardzo zajęty cały dzień, a mimo to znalazłem czas na ruch i zielone soki. Jak za najlepszych czasów rok temu gdy byłem na diecie. Wieczorem rosół (tylko wywar i odrobinę marchewki) i znowu trochę ruchu. Jestem wyczerpany, ale przeszczęśliwy! :-)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zima. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zima. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 5 lutego 2012
piątek, 1 kwietnia 2011
Ściana (marzec 2011). Ale zima była przepiękna!
NOTATNIK ODCHUDZANIA
Miesiąc 26
No to się doczekałem. Ściana. Waga stanęła w miejscu. Dwoiłem się, a czasem nawet troiłem :-) dieta, obrzydliwie ;-) zdrowe jedzenie, cały czas (już 5 miesiąc) detoks węglowodanowy, ćwiczenia, truchtanie, bieganie i nic... ściana. Na domiar złego postanowiłem w marcu ważyć się codziennie więc prawie każdego dnia waliłem głową w mur (niemożności).
wtorek, 1 marca 2011
Fiesty w środku zimy ciąg dalszy! Kilogramy leca na łeb na szyję! ;-))))) (luty 2011) p.s. to już 20 kg mniej!
NOTATNIK ODCHUDZANIA
Miesiąc 25
Miesiąc 25
Ta zima jest dla mnie wyjątkowo piękna! Kolejny zimowy miesiąc i kolejny spadek kilogramów! 3 kg w dół do poziomu 95kg. Do tego 2 cm w pasie do 104 cm. To moje rekordy. Wszystkie wskaźniki, nawet te najbardziej wymagające zmieniają swoje stany. Moje ciało znajduje się w punkcie w którym nie było od bardzo dawna (łącznie straciłem już 20 kg).
Co zdecydowało o sukcesie w lutym? Oprócz trzymania się diety (co w moim przypadku oznacza głównie omijanie produktów, które wyeliminowałem całkowicie ze swojego jadłospisu aż pozbędę się nadwyżki kilogramów np. makaron, alkohol, chleb, cukierki, ciastka) i jedzenia w rozsądnych ilościach + parę grzechów co by się było z czego poprawiać, niewątpliwie ruch. Na treningi przeznaczyłem ok.28-29 godzin przez cały miesiąc, do tego rano a więc w najlepszym możliwym czasie.
piątek, 2 kwietnia 2010
Wracam do gry! 2kg i 3cm w pasie w dół! (marzec 2010)
NOTATNIK ODCHUDZANIA
Miesiąc 14
To był wspaniały miesiąc!
Dzięki szybko napływającej wiosennej pogodzie udało mi się wrócić na trasy biegowe. Przemaszerowałem ponad 260 km (po raz pierwszy, poprzedni rekordowy wynik pochodził z października 2009 i wynosił 212,87 km).
Do tego zmiana pogody niejako wymusiła zmianę jadłospisu na dania bardziej lekkie, powiedziałbym... wiosenne.
I w końcu... przecież to wiosna więc samo to sprawia przyjemność i pobudza do działania. Chce się żyć! Chce się ruszać! Chce się chudnąć!
2kg w dół (z lekkim hakiem, ale w swojej tabelce nie uwzględniam tego) przy aż 3 cm w pasie w dół oznacza, że mogło być więcej kilogramów, gdyby nie trzeba było budować mięśni po zimie.
Bardzo mnie to wszystko cieszy, pobudza do działania i pracy nad sobą. Mam olbrzymią nadzieje, że za miesiąc, podczas kolejnego ważenia, waga ponownie spadnie o 2kg. To by mnie w całości zadowoliło, gdyż zrównałbym się z najlepszym wynikiem jaki dotychczas osiągnąłem (102 kg, 31.XII.2010).
Miesiąc 14
To był wspaniały miesiąc!
Dzięki szybko napływającej wiosennej pogodzie udało mi się wrócić na trasy biegowe. Przemaszerowałem ponad 260 km (po raz pierwszy, poprzedni rekordowy wynik pochodził z października 2009 i wynosił 212,87 km).
Do tego zmiana pogody niejako wymusiła zmianę jadłospisu na dania bardziej lekkie, powiedziałbym... wiosenne.
I w końcu... przecież to wiosna więc samo to sprawia przyjemność i pobudza do działania. Chce się żyć! Chce się ruszać! Chce się chudnąć!
2kg w dół (z lekkim hakiem, ale w swojej tabelce nie uwzględniam tego) przy aż 3 cm w pasie w dół oznacza, że mogło być więcej kilogramów, gdyby nie trzeba było budować mięśni po zimie.
Bardzo mnie to wszystko cieszy, pobudza do działania i pracy nad sobą. Mam olbrzymią nadzieje, że za miesiąc, podczas kolejnego ważenia, waga ponownie spadnie o 2kg. To by mnie w całości zadowoliło, gdyż zrównałbym się z najlepszym wynikiem jaki dotychczas osiągnąłem (102 kg, 31.XII.2010).
wtorek, 2 marca 2010
Rozczarowanie. Druga porażka pod rząd (luty 2010).
NOTATNIK ODCHUDZANIA
Miesiąc 13
Miałem głęboką nadzieję, że uda mi się powstrzymać niekorzystny, zimowy trend i nie przybrać na wadzę w tym miesiącu, ale ze smutkiem muszę powiedzieć, że odniosłem porażkę. Jeżeli styczeń mógłbym jakoś tłumaczyć (że karnawał, choroba, praca siedząca itd itp.) tak mojej postawy w lutym nic nie broni.
+1 kg
+ 2cm w pasie
Rozczarowanie.
Miesiąc 13
Miałem głęboką nadzieję, że uda mi się powstrzymać niekorzystny, zimowy trend i nie przybrać na wadzę w tym miesiącu, ale ze smutkiem muszę powiedzieć, że odniosłem porażkę. Jeżeli styczeń mógłbym jakoś tłumaczyć (że karnawał, choroba, praca siedząca itd itp.) tak mojej postawy w lutym nic nie broni.
+1 kg
+ 2cm w pasie
Rozczarowanie.
wtorek, 2 lutego 2010
Przegrana bitwa styczniowa. Pierwsza porażka od rozpoczęcia walki z nadmiarem kilogramów (styczeń 2010)
NOTATNIK ODCHUDZANIA
Miesiąc 12
Po 11 miesiącach, w tym 6 miesiącach spadków, nastąpiła korekta i niestety przybrałem na wadzę 3 kilogramy. Co gorsza, doszły do tego także 3 cm w pasie.
Już byłem w ogródku, już witałem się z gąską... a tymczasem zimny prysznic i duży atak na morale. Dla przykładu, procentowa zawartość tłuszczu w organizmie wynosiła pod koniec grudnia już "tylko" 27%, a teraz... wyraźne pogorszenie.
To, że w ziemie przybiera się kilogramy jest dość naturalne, ale aż 3 kg w styczniu? Za dużo... W tamtym roku jednakże styczeń był o wiele bardziej dramatyczny (aż 7 kg w górę).
Co w tej sytuacji? Trzeba zatrzymać trend wzrostowy, bo może to nie być ostatnie słowo wroga!
Miesiąc 12
Po 11 miesiącach, w tym 6 miesiącach spadków, nastąpiła korekta i niestety przybrałem na wadzę 3 kilogramy. Co gorsza, doszły do tego także 3 cm w pasie.
Już byłem w ogródku, już witałem się z gąską... a tymczasem zimny prysznic i duży atak na morale. Dla przykładu, procentowa zawartość tłuszczu w organizmie wynosiła pod koniec grudnia już "tylko" 27%, a teraz... wyraźne pogorszenie.
To, że w ziemie przybiera się kilogramy jest dość naturalne, ale aż 3 kg w styczniu? Za dużo... W tamtym roku jednakże styczeń był o wiele bardziej dramatyczny (aż 7 kg w górę).
Co w tej sytuacji? Trzeba zatrzymać trend wzrostowy, bo może to nie być ostatnie słowo wroga!
czwartek, 2 kwietnia 2009
Po-zimowe (2009) podsumowanie
Styczeń:
Dramat. W przeciągu jednego miesiąca przybrałem na wadzę aż 7 kilogramów. Na domiar złego, pod koniec miesiąca otrzymałem wyniki badań serca. Jeszcze nie tragiczne, ale już złe. Ciśnienie od jakiegoś już czasu miałem wysokie. Na dokładkę, kolega, o parę lat starszy, trafił do szpitala. Kiedyś miał podobne wyniki jak ja teraz, a teraz prawie...
Pod koniec miesiąca waga wyniosła: 115 kg (!), a ja czułem się podle :((( Rozmiary odpowiednio talia: 120 cm, biodra 115 cm.
Luty i Marzec:
Na początku lutego zdecydowane postanowienie: zmienię to! Jeszcze nie wiem jak, ale zmienię. Zacząłem pierwsze, niemrawe ćwiczenia, jakieś postanowienia postne, tabletki z zielonej herbaty, a do tego wpadłem na pomysł założenie tego bloga, który ma pełnić rolę kontrolną w stosunku do moich poczynań, a także źródło informacji wcześniej zebranych.
Pierwsze informacje to wskaźniki, kolejne wskaźniki i... jeszcze wskaźniki. Wszystkie, jak jeden mąż przekazały mi informacje: stary, nie masz nadwagi, ty już jesteś otyły, a stan w którym się znalazłeś zagraża twojemu zdrowiu.
W lutym i marcu udało się ustabilizować sytuację. Ani nie przybrałem nic na wadzę, ani żaden centymetr w pasie czy biodrach nie przybył. Stabilizacja to dobra sytuacja wyjściowa na wiosnę i przed zbliżającym się latem.
Waga: 115 kg
BMI: 31,86 (otyłość)
% zawartość tłuszczu: 32,25% (otyłość)
w pasie: 120 cm (zagraża zdrowiu)
w biodrach: 115 cm
WHR: 1,04 (ryzyko chorobowe: wysokie)
Otyłość wg wzoru Broca, Lorentza, ATUŻ, Pottona, Tatonia, Bernharda, Devine, Robinsona, Millera, Hamwi...
Dramat. W przeciągu jednego miesiąca przybrałem na wadzę aż 7 kilogramów. Na domiar złego, pod koniec miesiąca otrzymałem wyniki badań serca. Jeszcze nie tragiczne, ale już złe. Ciśnienie od jakiegoś już czasu miałem wysokie. Na dokładkę, kolega, o parę lat starszy, trafił do szpitala. Kiedyś miał podobne wyniki jak ja teraz, a teraz prawie...
Pod koniec miesiąca waga wyniosła: 115 kg (!), a ja czułem się podle :((( Rozmiary odpowiednio talia: 120 cm, biodra 115 cm.
Luty i Marzec:
Na początku lutego zdecydowane postanowienie: zmienię to! Jeszcze nie wiem jak, ale zmienię. Zacząłem pierwsze, niemrawe ćwiczenia, jakieś postanowienia postne, tabletki z zielonej herbaty, a do tego wpadłem na pomysł założenie tego bloga, który ma pełnić rolę kontrolną w stosunku do moich poczynań, a także źródło informacji wcześniej zebranych.
Pierwsze informacje to wskaźniki, kolejne wskaźniki i... jeszcze wskaźniki. Wszystkie, jak jeden mąż przekazały mi informacje: stary, nie masz nadwagi, ty już jesteś otyły, a stan w którym się znalazłeś zagraża twojemu zdrowiu.
W lutym i marcu udało się ustabilizować sytuację. Ani nie przybrałem nic na wadzę, ani żaden centymetr w pasie czy biodrach nie przybył. Stabilizacja to dobra sytuacja wyjściowa na wiosnę i przed zbliżającym się latem.
Waga: 115 kg
BMI: 31,86 (otyłość)
% zawartość tłuszczu: 32,25% (otyłość)
w pasie: 120 cm (zagraża zdrowiu)
w biodrach: 115 cm
WHR: 1,04 (ryzyko chorobowe: wysokie)
Otyłość wg wzoru Broca, Lorentza, ATUŻ, Pottona, Tatonia, Bernharda, Devine, Robinsona, Millera, Hamwi...
środa, 1 kwietnia 2009
Stabilizacja (marzec 2009)
NOTATNIK ODCHUDZANIA
Miesiąc 2
Waga: 115 kg czyli ciąg dalszy stabilizacji!
Cel na ten miesiąc był jasny: nie przybrać na wadzę. Plan został wypełniony w 100%!
Taki sam cel będzie w kolejnym, bardzo trudnym miesiącu kwietniu. Trudnym ponieważ zbliżają się Święta Wielkanocne, a to okazja do spotkań i spożywania większej ilości pokarmów co może się odbić na wadzę niekorzystnie.
Marzec 2009: 0 (zero)
Stan: 115 kg
Od rozpoczęcia zmian: 0 (zero)
Ciśnienie krwi (2.IV.2009): 150/88, puls 72
Miesiąc 2
Waga: 115 kg czyli ciąg dalszy stabilizacji!
Cel na ten miesiąc był jasny: nie przybrać na wadzę. Plan został wypełniony w 100%!
Taki sam cel będzie w kolejnym, bardzo trudnym miesiącu kwietniu. Trudnym ponieważ zbliżają się Święta Wielkanocne, a to okazja do spotkań i spożywania większej ilości pokarmów co może się odbić na wadzę niekorzystnie.
Marzec 2009: 0 (zero)
Stan: 115 kg
Od rozpoczęcia zmian: 0 (zero)
Ciśnienie krwi (2.IV.2009): 150/88, puls 72
wtorek, 3 marca 2009
niedziela, 1 marca 2009
Stabilizacja. Przybieranie na wadzę zostało powstrzymane (luty 2009).
NOTATNIK ODCHUDZANIA
Miesiąc 1
Jest! Stało się! Przybieranie na wadzę zostało powstrzymane (patrz: w styczniu +7 kg). Co prawda nic nie udało się uszczknąć z puli 115 kilogramów, ale w zimowym miesiącu, na początku drogi to akurat nie było najważniejsze...
Jaki cel na kolejny miesięc?
Dalej to samo: nie przybierać na wadzę! Utrzymać obecny stan.
rok-do-roku (cele)
Prawdziwe wyzwanie to zdobycie jednego z celów rocznych, na koniec lutego 2010. Za cel realny należy uznać wagę 112 kg, a możliwy aczkolwiek trudniejszy do osiągnięcia wynik 110 kg. Każdy gorszy wynik od wagi realnej do zdobycia (przypominam: 112 kg) będzie niezaprzeczalną porażką!
Pierwszym celem, nazwijmy go, progowym do którego zmierzam jest 107 kg (czyli przejście ze stanu otyłości do nadwagi).
luty 2009: 0 (zero)
stan: 115 kg
Miesiąc 1
Jest! Stało się! Przybieranie na wadzę zostało powstrzymane (patrz: w styczniu +7 kg). Co prawda nic nie udało się uszczknąć z puli 115 kilogramów, ale w zimowym miesiącu, na początku drogi to akurat nie było najważniejsze...
Jaki cel na kolejny miesięc?
Dalej to samo: nie przybierać na wadzę! Utrzymać obecny stan.
rok-do-roku (cele)
Prawdziwe wyzwanie to zdobycie jednego z celów rocznych, na koniec lutego 2010. Za cel realny należy uznać wagę 112 kg, a możliwy aczkolwiek trudniejszy do osiągnięcia wynik 110 kg. Każdy gorszy wynik od wagi realnej do zdobycia (przypominam: 112 kg) będzie niezaprzeczalną porażką!
Pierwszym celem, nazwijmy go, progowym do którego zmierzam jest 107 kg (czyli przejście ze stanu otyłości do nadwagi).
luty 2009: 0 (zero)
stan: 115 kg
czwartek, 26 lutego 2009
Zielona herbata (w tabletkach)
Kupiłem zieloną herbatę w tabletach (a w jej skład wchodzą też inne ziołowe ekstrakty).Ponoć ma mieć cudowne właściwości tj.:
- ograniczenie apetytu (to ma należeć do zadań do zadań zielonej herbaty),
- stymulowanie metabolizmu (czyli?),
- spalanie tłuszczu nagromadzone w brzuchu (mówiąc po ludzku: pomoc przy likwidacji mięśnia piwnego) i nie tylko (to zadanie dla chromu)
- zmniejszenie łaknienia i spalanie kalorii (zajmie się tym mangostan [Garcinia cambodia])
- guarana doda energii i... też będzie spalać kalorie (nie wiem czy mojemu nadciśnieniu się to spodoba)
- syberyjski żeń-szeń (Eleuthero) ma walczyć ze znużeniem, osłabieniem czyli podnieść wytrzymałość ciała i umysłu
- koalicja morszczynu pęcherzykowatego (Bladderwrack), rdestu wielokwiatowego (Fo-Ti) i gotu koli ma eliminować nadmiar płynów.
Do tego w tabletkach zawarta jest hoodia, południowo-afrykańska kaktusowata roślina. Ma ona ponoć właściwości okłamywania organizmu, że jest najedzony.
Uffff... można powiedzieć, że tabletki zawierają wszystko co potrzeba i co modne w walce z nadwagą. Jestem bardzo sceptyczny co do cudownych właściwości tego typu produktów, ale... jak nie pierwszy i nieostatni naiwny postanowiłem wypróbować co to coś jest warte. Powiedzmy, że jest to doświadczenie empiryczne hahaha...
Fakty:
180 tabletek, 2 razy dziennie czyli 90-dniowa kuracja.
Tabletki należy zażywać przed południem (ok.10-tej) i... po południu (czyli jak na moje oko gdzieś koło godziny 15-16-tej). Idea jest taka, że tabletkę należy zażyć między głównymi posiłkami.
Waga początkowa: 115kg
Końcowa: nieznana ;-)))
Aktualizacja:
Wszystko wskazuje na to, że podczas zażywania tabletek, nasze ciało bardzo źle toleruje alkohol dlatego należy się wstrzymać z jego spożywaniem.
Aktualizacja (wniosek końcowy):
Nie zauważyłem szczególnych właściwości tabletek. W danym okresie nic nie przytyłem. Nie jestem jednak w stanie powiedzieć czy tabletki miały na to jakikolwiek wpływ. Jeżeli już to minimalny.
środa, 25 lutego 2009
Post (na Wielki Post)
Dziś Środa Popielcowa czyli dzień w którym katolicy poszczą. Oprócz tego, że nie je się mięsa, należy ograniczyć się do trzech posiłków dziennie, a tylko jeden z nich ma być do sytości.
Ten religijny post powinien iść w parzę z modlitwą i nie może być celem samym w sobie, aby później nikt nie był zdziwiony tak jak w Księdze Izajasza "Czemu pościliśmy, a Ty nie wejrzałeś? Umartwialiśmy siebie, a Tyś tego nie uznał?"/Iz 58,3/.
Ja jednak przy tej okazji chciałbym skupić się na poszczeniu samym w sobie. Czy warto? Czy jest to zdrowe? Czy można... schudnąć?
Pościć można na wiele sposobów: głodówka, ograniczenie spożywanych pokarmów, spożywanie tylko niektórych (np. tylko owoce i warzywa) czy w końcu dieta, która jest specyficznym rodzajem postu.
Własne doświadczenie
Głodujący wydają się przekonywać, że wiele im to daje. Sam kiedyś prowadziłem głodówkę pijąc tylko soki warzywne (celem nie było schudnięcie tylko walka z samym sobą). Potwierdzam, na samym początku jest ciężko, ale po ok. 3 dniach zaczyna być zupełnie obojętne to czy coś się je czy głoduje. Myśl o zjedzeniu mięsa odpycha. Waga rzeczywiście spada, choć śmiem twierdzić, że to głównie odwodnienie organizmu, a nie utrata nagromadzonego sadła. Nie wiem czy dało to coś zdrowotnie. Na pewno przez pewien czas miałem poczucie nagromadzonej we mnie energii (uczucie lekkości). Czy można jednak mówić o wielkich zyskach (na razie przychodzi mi do głowy tylko jeden: głodówka powoduje obniżenie ciśnienia tętniczego - czy w związku z tym, ktoś z nadciśnieniem powinien wręcz prowadzić głodówkę?)
Wniosek
Głodówkę wykluczam, ale interesujące wydaje się idea poszczenia w jeden dzień tygodnia, np. w piątek. Nie wiem tylko jak dużo to będzie pokarmów. Postanowienie: w czasie Wielkiego Postu (2009) będę pościł jeden dzień w tygodniu (25.02, 6.03, 13.03, 20.03, 27.03, 3.04, 10.04 = łącznie 7 dni).
Post (na Wielki Post 2009): dzień 1/7 (25.02)
p.s. Do tego całkowita rezygnacja z picia piwa w tym okresie!
Ten religijny post powinien iść w parzę z modlitwą i nie może być celem samym w sobie, aby później nikt nie był zdziwiony tak jak w Księdze Izajasza "Czemu pościliśmy, a Ty nie wejrzałeś? Umartwialiśmy siebie, a Tyś tego nie uznał?"/Iz 58,3/.
Ja jednak przy tej okazji chciałbym skupić się na poszczeniu samym w sobie. Czy warto? Czy jest to zdrowe? Czy można... schudnąć?
Pościć można na wiele sposobów: głodówka, ograniczenie spożywanych pokarmów, spożywanie tylko niektórych (np. tylko owoce i warzywa) czy w końcu dieta, która jest specyficznym rodzajem postu.
Własne doświadczenie
Głodujący wydają się przekonywać, że wiele im to daje. Sam kiedyś prowadziłem głodówkę pijąc tylko soki warzywne (celem nie było schudnięcie tylko walka z samym sobą). Potwierdzam, na samym początku jest ciężko, ale po ok. 3 dniach zaczyna być zupełnie obojętne to czy coś się je czy głoduje. Myśl o zjedzeniu mięsa odpycha. Waga rzeczywiście spada, choć śmiem twierdzić, że to głównie odwodnienie organizmu, a nie utrata nagromadzonego sadła. Nie wiem czy dało to coś zdrowotnie. Na pewno przez pewien czas miałem poczucie nagromadzonej we mnie energii (uczucie lekkości). Czy można jednak mówić o wielkich zyskach (na razie przychodzi mi do głowy tylko jeden: głodówka powoduje obniżenie ciśnienia tętniczego - czy w związku z tym, ktoś z nadciśnieniem powinien wręcz prowadzić głodówkę?)
Wniosek
Głodówkę wykluczam, ale interesujące wydaje się idea poszczenia w jeden dzień tygodnia, np. w piątek. Nie wiem tylko jak dużo to będzie pokarmów. Postanowienie: w czasie Wielkiego Postu (2009) będę pościł jeden dzień w tygodniu (25.02, 6.03, 13.03, 20.03, 27.03, 3.04, 10.04 = łącznie 7 dni).
Post (na Wielki Post 2009): dzień 1/7 (25.02)
p.s. Do tego całkowita rezygnacja z picia piwa w tym okresie!
piątek, 20 lutego 2009
Dzień po Tłustym Czwartku A.D. 2009
Wczoraj miłe uczucie sytości, dzisiaj smutek i chęć zmian. Jestem gruby, otyły, mam nadwagę i męczy mnie to bardzo. Chce to wreszcie zmienić i zrzucić z siebie niepotrzebny nadmiar kilogramów. Czy mi się to uda?
Wiedza i samozaparcie
Nie wiem od czego zacząć. Nigdy nie miałem takich planów i postanowień. Będę więc musiał poszerzyć swoją wiedzę, a później z niej korzystać. Nie sądzę, żeby odchudzanie (przynajmniej tak słyszałem) było zbyt łatwe więc nie może mi zabraknąć samozaparcia. Jednocześnie nie chce wykonywać nerwowych ruchów.
Jedzenie
Skoro nadwaga to oczywiście pierwsze co się nasuwa na myśl to jedzenie. Nie sądzę, abym mógł zupełnie zmienić swój jadłospis. Nie lubię się obżerać, ale jeść lubię, oj bardzo lubię. Będę jadł wszystko co mi smakuje! Ale... mogę przecież jeść mniej?! Poza tym, jedzenie mogę urozmaicić czymś zdrowym i smacznym. Niby to co dobre to także tłuste, kaloryczne i niezdrowe. Bez przesady. Na pewno znajdę nowe, zdrowe smaki! Tak, głęboko w to wierze!
Ruch
Spalanie niepotrzebnych kilogramów kojarzy mi się z ruchem. Bo inaczej jak niby tego dokonać? Ponoć można wyssać tłuszcz, ale aż tak źle jeszcze nie jest, aby musiał się posuwać do takich czynów. Pozostaje ruch. Duże zaległości. Nie stronie, ale nie chce mi się, tudzież jestem zmęczony, albo czasu brak. Tu musi nastąpić poprawa! Nigdy nie lubiłem biegania, ale ostatnia zaczęło mi się podobać. Będę więc musiał koniecznie sprawdzić jak bieganie wpływa na człowieka, jego stan zdrowia i spalanie zbędnej nadwyżki, a także to czy trucht to też bieg...?!
Młodszą siostrą biegania ;-) jest spacerowanie, ale to nie dla mnie. Maszerowanie? O, to już bardziej. Szybki marsz i trucht to może być ta zabójcza mieszanka, która mi pomoże. Chodzić szybko uwielbiam, a do truchtanie się przemogę. To mi wygląda na wstępny plan! ;-)
Do tego góry. Uwielbiam. Wniosek: Do Wielkanocy przynajmniej jedna wyprawa w góry.
Na rower na razie za zimno? Ale... to też muszę mieć na uwadze! No i pływanie. Zawsze chciałem się nauczyć, ale nigdy nie miałem wystarczającej ilości samozaparcia! Znowu pojawia się to słowo! Samozaparcie... Ta samo dotyczy siłowni. Boże, czemu ja z niej nie korzystam? Przecież nie chcę tylko zrzucić kilogramów, ale ładnie wyglądać!
Konkluzja
Muszę poszerzyć swoją wiedzę, m.in. w temacie zdrowego jedzenia i wysiłku fizycznego. Samozaparcie przyda mi się na każdym etapie drogi, którą chce podążyć.
Nie mogę też zapomnieć o sprawdzaniu aktualnego stanu, aby wiedzieć czy rzeczy idą w dobrym kierunku. Najprostsza rzecz to ważenie się, ale o uszy obiły mi się różne dziwne rzeczy takie jak BMI... Nie wiem co to znaczy, ale muszę się dowiedzieć. Wiedza ta może być pomocna w walce o... lepsze jutro! ;-)
Do następnego razu!
Wiedza i samozaparcie
Nie wiem od czego zacząć. Nigdy nie miałem takich planów i postanowień. Będę więc musiał poszerzyć swoją wiedzę, a później z niej korzystać. Nie sądzę, żeby odchudzanie (przynajmniej tak słyszałem) było zbyt łatwe więc nie może mi zabraknąć samozaparcia. Jednocześnie nie chce wykonywać nerwowych ruchów.
Jedzenie
Skoro nadwaga to oczywiście pierwsze co się nasuwa na myśl to jedzenie. Nie sądzę, abym mógł zupełnie zmienić swój jadłospis. Nie lubię się obżerać, ale jeść lubię, oj bardzo lubię. Będę jadł wszystko co mi smakuje! Ale... mogę przecież jeść mniej?! Poza tym, jedzenie mogę urozmaicić czymś zdrowym i smacznym. Niby to co dobre to także tłuste, kaloryczne i niezdrowe. Bez przesady. Na pewno znajdę nowe, zdrowe smaki! Tak, głęboko w to wierze!
Ruch
Spalanie niepotrzebnych kilogramów kojarzy mi się z ruchem. Bo inaczej jak niby tego dokonać? Ponoć można wyssać tłuszcz, ale aż tak źle jeszcze nie jest, aby musiał się posuwać do takich czynów. Pozostaje ruch. Duże zaległości. Nie stronie, ale nie chce mi się, tudzież jestem zmęczony, albo czasu brak. Tu musi nastąpić poprawa! Nigdy nie lubiłem biegania, ale ostatnia zaczęło mi się podobać. Będę więc musiał koniecznie sprawdzić jak bieganie wpływa na człowieka, jego stan zdrowia i spalanie zbędnej nadwyżki, a także to czy trucht to też bieg...?!
Młodszą siostrą biegania ;-) jest spacerowanie, ale to nie dla mnie. Maszerowanie? O, to już bardziej. Szybki marsz i trucht to może być ta zabójcza mieszanka, która mi pomoże. Chodzić szybko uwielbiam, a do truchtanie się przemogę. To mi wygląda na wstępny plan! ;-)
Do tego góry. Uwielbiam. Wniosek: Do Wielkanocy przynajmniej jedna wyprawa w góry.
Na rower na razie za zimno? Ale... to też muszę mieć na uwadze! No i pływanie. Zawsze chciałem się nauczyć, ale nigdy nie miałem wystarczającej ilości samozaparcia! Znowu pojawia się to słowo! Samozaparcie... Ta samo dotyczy siłowni. Boże, czemu ja z niej nie korzystam? Przecież nie chcę tylko zrzucić kilogramów, ale ładnie wyglądać!
Konkluzja
Muszę poszerzyć swoją wiedzę, m.in. w temacie zdrowego jedzenia i wysiłku fizycznego. Samozaparcie przyda mi się na każdym etapie drogi, którą chce podążyć.
Nie mogę też zapomnieć o sprawdzaniu aktualnego stanu, aby wiedzieć czy rzeczy idą w dobrym kierunku. Najprostsza rzecz to ważenie się, ale o uszy obiły mi się różne dziwne rzeczy takie jak BMI... Nie wiem co to znaczy, ale muszę się dowiedzieć. Wiedza ta może być pomocna w walce o... lepsze jutro! ;-)
Do następnego razu!
poniedziałek, 2 lutego 2009
Pierwsze decyzje
Z dniem wczorajszym (1.II.2009) wprowadziłem:
> półgodzinny trucht
(2,5 km, przynajmniej 5 dni w tygodniu)
> bardzo lekki trening siłowy
(3-kilogramowe hantle, ok.90 wymachów, w 3 kierunkach - po 30 w każdym).
Poza tym, mam nadzieje, że uda mi się prowadzić ten blog w miarę regularnie co powinno dopingować mnie do pracy nad sobą :-)
> półgodzinny trucht
(2,5 km, przynajmniej 5 dni w tygodniu)
> bardzo lekki trening siłowy
(3-kilogramowe hantle, ok.90 wymachów, w 3 kierunkach - po 30 w każdym).
Poza tym, mam nadzieje, że uda mi się prowadzić ten blog w miarę regularnie co powinno dopingować mnie do pracy nad sobą :-)
niedziela, 1 lutego 2009
sobota, 31 stycznia 2009
Wymiary
2012
Talia docelowo: 102 cm
(najlepszy wynik: 99 cm; najgorszy: 120 cm)
Biodra: (najlepszy wynik: 106 cm; najgorszy: 117 cm)
Wskaźnik WHR docelowo: 0,99
(najlepszy wynik: 0,94; najgorszy: 1,03)
jak obliczyć? - kliknij!
Wskaźnik WHtR docelowo: 52,63% (przy 100 cm w pasie)
(najlepszy wynik: 52,10%; najgorszy: 63,15%)
jak obliczyć? - kliknij!
2011
2010
2009
Patrz także:
Mierzenie: po co? dlaczego? i kiedy?
Jaki obwód w talii zagraża zdrowiu?
Co to jest WHR?
Wskaźnik WHtR
| DATA | Talia | zmiana | + stan - | Biodra | zmiana | WHR | WHtR | waga |
| 31 grudnia | ||||||||
| 30 listopada | ||||||||
| 31 października | ||||||||
| 30 września | ||||||||
| 31 sierpnia | ||||||||
| 31 lipca | ||||||||
| 30 czerwca | ||||||||
| 31 maja | ||||||||
| 30 kwietnia | 109 cm | +2 | +7 | 112 cm | +2 | 0,97 | 57,36% | 99 kg |
| 31 marca | 107 cm | +1 | +5 | 110 cm | (-1) | 0,97 | 56,32% | 95 kg |
| 28 lutego | 106 cm | (-4) | +4 | 111 cm | (-2) | 0,95 | 55,79% | 95 kg |
| 31 stycznia | 110 cm | (-1) | +8 | 113cm | (-1) | 0,97 | 57,89% | 102 kg |
Talia docelowo: 102 cm
(najlepszy wynik: 99 cm; najgorszy: 120 cm)
Biodra: (najlepszy wynik: 106 cm; najgorszy: 117 cm)
Wskaźnik WHR docelowo: 0,99
(najlepszy wynik: 0,94; najgorszy: 1,03)
jak obliczyć? - kliknij!
Wskaźnik WHtR docelowo: 52,63% (przy 100 cm w pasie)
(najlepszy wynik: 52,10%; najgorszy: 63,15%)
jak obliczyć? - kliknij!
2011
| DATA | Talia | zmiana | + stan - | Biodra | zmiana | WHR | WHtR | waga |
| 31 grudnia | 111 cm | +2 | +9 | 114 cm | +3 | 0,97 | 58,42% | 104 kg |
| 30 listopada | 109 cm | +3 | +7 | 111 cm | +1 | 0,98 | 57,36% | 103 kg |
| 31 października | 106 cm | +4 | 110 cm | 0,96 | 55,78% | 100 kg | ||
| 30 września | 106 cm | +4 | 110 cm | +1 | 0,96 | 55,78% | 102 kg | |
| 31 sierpnia | 106 cm | +2 | +4 | 109 cm | 0,97 | 55,78% | 103 kg | |
| 31 lipca | 104 cm | +2 | +2 | 109 cm | +2 | 0,95 | 54,73% | 100 kg |
| 30 czerwca | 102 cm | +2 | 107 cm | +1 | 0,95 | 53,68% | 98 kg | |
| 31 maja | 100 cm | +1 | [-2] | 106 cm | 0,94 | 52,63% | 94 kg | |
| 30 kwietnia | 99 cm | (-2) | [-3] | 106 cm | (-1) | 0,93 | 52,10% | 90 kg |
| 31 marca | 101 cm | (-3) | [-1] | 107 cm | (-1) | 0,94 | 53,16% | 94 kg |
| 28 lutego | 104 cm | (-2) | +2 | 108 cm | 0,96 | 54,73% | 95 kg | |
| 31 stycznia | 106 cm | (-1) | +4 | 108 cm | (-1) | 0,98 | 55,79% | 98 kg |
2010
| DATA | Talia | zmiana | + stan - | Biodra | zmiana | WHR | WHtR | waga |
| 31 grudnia | 107 cm | (-3) | +5 | 109 | (-2) | 0,98 | 56,31% | 100 kg |
| 30 listopada | 110 cm | (-5) | +8 | 111 | (-4) | 0,99 | 57,89% | 104 kg |
| 31 października | 115 cm | +1 | +13 | 115 | +1 | 1,-- | 60,52% | 107 kg |
| 30 września | 114 cm | +2 | +12 | 114 | +2 | 1,-- | 60% | 108 kg |
| 31 sierpnia | 112 cm | +1 | +10 | 112 | +1 | 1,-- | 58,94% | 106 kg |
| 31 lipca | 111 cm | (-1) | +9 | 111 | (-1) | 1,-- | 58,42% | 104 kg |
| 30 czerwca | 112 cm | (-3) | +10 | 112 | (-2) | 1,-- | 58,94% | 105 kg |
| 31 maja | 115 cm | +3 | +13 | 114 | +2 | 1,01 | 60,52% | 106 kg |
| 30 kwietnia | 112 cm | +10 | 112 | (-1) | 1,-- | 58,94% | 103 kg | |
| 31 marca | 112 cm | (-3) | +10 | 113 | (-2) | 0,99 | 58,94% | 104 kg |
| 28 lutego | 115 cm | +2 | +13 | 115 | +2 | 1,-- | 60,52% | 106 kg |
| 31 stycznia | 113 cm | +3 | +11 | 113 | +1 | 1,-- | 59,47% | 105 kg |
2009
| DATA | Talia | zmiana | + stan - | Biodra | zmiana | WHR | WHtR | waga |
| 31 grudnia | 110 cm | (-1) | +8 | 112 | 0,98 | 57,89% | 102 kg | |
| 30 listopada | 111 cm | (-1) | +9 | 112 | 0,99 | 58,42% | 103 kg | |
| 31 października | 112 cm | (-1) | +10 | 112 | (-2) | 1,-- | 58,94% | 108 kg |
| 30 września | 113 cm | (-1) | +11 | 114 | (-1) | 0,99 | 59,47% | 112 kg |
| 31 sierpnia | 114 cm | (-1) | +12 | 115 | 0,99 | 60% | 113 kg | |
| 31 lipca | 115 cm | (-1) | +13 | 115 | (-0,5) | 1,-- | 60,52% | 114 kg |
| 30 czerwca | 116 cm | (-1) | +14 | 115,5 | (-0,5) | 1,01 | 61,05% | 115 kg |
| 31 maja | 117 cm | (-1) | +15 | 116 | 1,01 | 61,57% | 115 kg | |
| 30 kwietnia | 118 cm | (-2) | +16 | 116 | (-1) | 1,02 | 62,10% | 115 kg |
| 31 marca | 120 cm | +18 | 117 | 1,03 | 63,15% | 115 kg | ||
| 28 lutego | 120 cm | +18 | 117 | 1,03 | 63,15% | 115 kg | ||
| 31 stycznia | 120 cm | +18 | 117 | 1,03 | 63,15% | 115 kg |
Patrz także:
Mierzenie: po co? dlaczego? i kiedy?
Jaki obwód w talii zagraża zdrowiu?
Co to jest WHR?
Wskaźnik WHtR
Ważenie
2013
| DATA | WAGA | Zmiana | od-roku | całość | BMI | Wg Broca | Pott -ona | Lore ntza |
| 31 grudnia | ||||||||
| 30 listopada | ||||||||
| 31 października | ||||||||
| 30 września | ||||||||
| 31 sierpnia | ||||||||
| 31 lipca | ||||||||
| 30 czerwca | ||||||||
| 31 maja | ||||||||
| 30 kwietnia | 106 kg | 0 | +7 | (-9) | 29,36 | |||
| 31 marca | 106 kg | ( -2 ) | +11 | (-9) | 29,36 | |||
| 28 lutego | 108 kg | 0 | +13 | (-7) | 29,92 | |||
| 31 stycznia | 108 kg | ( -1 ) | +6 | (-7) | 29,92 |
PUNKTY ZWROTNE
109 kg --- 2012.12.31. (+10 kg) ( 9 m-cy) rośnie
95 kg --- 2012.03.31. ( - 9 kg) ( 3 m-ce) spada
104 kg --- 2011.12.31. (+14 kg)( 8 m-cy) rośnie
90 kg --- 2011.04.30. (-18 kg) ( 7 m-cy) spada
108 kg --- 2010.09.30. ( +6 kg) ( 9 m-cy) rośnie
102 kg --- 2009.12.31. (-13 kg) (11 m-cy) spada
115 kg --- 2009.01.31. (start)
PUNKTY ODBICIA
109 kg --- 2012.12.31. (+ 9 kg) ( 3 m-ce) rośnie
101 kg --- 2012.09.30. ( - 1 kg) ( 1 m-c) spada
103 kg --- 2012.08.31. (+ 8 kg) ( 5 m-cy) rośnie
95 kg --- 2012.03.31. ( - 9 kg) ( 3 m-ce) spada
104 kg --- 2011.12.31. (+ 4 kg) ( 2 m-ce) rośnie
100 kg --- 2011.10.31. ( - 3 kg) ( 2 m-ce) spada
103 kg --- 2011.08.31. ( + 4 kg) ( 4 m-ce) rośnie
90 kg --- 2011.04.30. (-18 kg) ( 7 m-cy) spada
108 kg --- 2010.09.30. ( +4 kg) ( 2 m-ce) rośnie
104 kg --- 2010.07.31. ( - 2 kg) ( 2 m-ce) spada
106 kg --- 2010.05.31. ( +3 kg) ( 1 m-c) rośnie
103 kg --- 2010.04.30. ( - 3 kg) ( 2 m-ce) spada
106 kg --- 2010.02.28. ( +4 kg) ( 2 m-ce) rośnie
102 kg --- 2009.12.31. (-13 kg) (11 m-cy) spada
115 kg --- 2009.01.31. (start)
MIESIĘCZNE
Najlepszy wynik:
23&31 kwietnia 2011
90 kg, BMI = 24,93
2012
| DATA | WAGA | Zmiana | od-roku | całość | BMI | Wg Broca | Pott -ona | Lore ntza |
| 31 grudnia | 109 kg | +2 | +5 | (-6) | 30,19 | |||
| 30 listopada | 107 kg | +4 | +4 | (-8) | 29,64 | |||
| 31 października | 103 kg | +2 | +3 | (-12) | 28,53 | |||
| 30 września | 101 kg | ( -2 ) | (-1) | (-14) | 27,98 | |||
| 31 sierpnia | 103 kg | +3 | 0 | (-12) | 28,53 | |||
| 31 lipca | 100 kg | +1 | 0 | (-15) | 27,70 | |||
| 30 czerwca | 99 kg | 0 | +1 | (-16) | 27,42 | |||
| 31 maja | 99 kg | 0 | +5 | (-16) | 27,42 | |||
| 30 kwietnia | 99 kg | +4 | +9 | (-16) | 27,42 | |||
| 31 marca | 95 kg | 0 | +1 | (-20) | 26,32 | |||
| 28 lutego | 95 kg | ( -7 ) | 0 | (-20) | 26,32 | |||
| 31 stycznia | 102 kg | ( -2 ) | +4 | (-13) | 28,25 |
2011
| DATA | WAGA | Zmiana | od-roku | całość | BMI | Wg Broca | Pott -ona | Lore ntza |
| 31 grudnia | 104 kg | +1 | +4 | (-11) | 28,81 | |||
| 30 listopada | 103 kg | +3 | (-1) | (-12) | 28,53 | |||
| 31 października | 100 kg | ( -2 ) | (-7) | (-15) | 27,70 | |||
| 30 września | 102 kg | ( -1 ) | (-6) | (-13) | 28,25 | |||
| 31 sierpnia | 103 kg | + 3 | (-3) | (-12) | 28,53 | |||
| 31 lipca | 100 kg | + 2 | (-4) | (-15) | 27,70 | |||
| 30 czerwca | 98 kg | + 4 | (- 7) | (-17) | 27,15 | |||
| 31 maja | 94 kg | + 4 | (-11) | (-21) | 26,04 | |||
| 30 kwietnia | 90 kg | ( -4 ) | (-13) | (-25) | 24,93 | |||
| 23 kwietnia | 90 kg | X | X | (-25) | 24,93 | |||
| 31 marca | 94 kg | ( -1 ) | (-10) | (-21) | 26,04 | |||
| 28 lutego | 95 kg | ( -3 ) | (-11) | (-20) | 26,32 | |||
| 31 stycznia | 98 kg | ( -2 ) | (-7) | (-17) | 27,15 |
2010
| DATA | WAGA | Zmiana | od-roku | całość | BMI | Wg Broca | Pott -ona | Lore ntza |
| 31 grudnia | 100 kg | (-4) | (-2) | (-15) | 27,70 | |||
| 30 listopada | 104 kg | (-3) | (-1) | (-11) | 28,81 | |||
| 31 października | 107 kg | (-1) | (-1) | (-8) | 29,64 | |||
| 30 września | 108 kg | + 2 | (-4) | (-7) | 29,92 | |||
| 31 sierpnia | 106 kg | + 2 | (-7) | (-9) | 29,36 | |||
| 31 lipca | 104 kg | (-1) | (-10) | (-11) | 28,81 | |||
| 30 czerwca | 105 kg | (-1) | (-10) | (-10) | 29,09 | |||
| 31 maja | 106 kg | + 3 | (-9) | (-9) | 29,36 | |||
| 30 kwietnia | 103 kg | (-1) | (-12) | (-12) | 28,53 | |||
| 31 marca | 104 kg | (-2) | (-11) | (-11) | 28,81 | |||
| 28 lutego | 106 kg | + 1 | (-9) | (-9) | 29,36 | |||
| 31 stycznia | 105 kg | + 3 | (-10) | (-10) | 29,09 |
2009
| DATA | WAGA | Zmiana | od-roku | całość | BMI | Wg Broca | Pott -ona | Lore ntza |
| 31 grudnia | 102 kg | (-1) | X | (-13) | 28,25 | |||
| 30 listopada | 103 kg | (-5) | X | (-12) | 28,53 | |||
| 31 października | 108 kg | (-4) | X | (-7) | 29,92 | |||
| 30 września | 112 kg | (-1) | X | (-3) | 31,02 | |||
| 31 sierpnia | 113 kg | (-1) | X | (-2) | 31,30 | |||
| 31 lipca | 114 kg | (-1) | X | (-1) | 31,58 | |||
| 30 czerwca | 115 kg | X | 31,86 | |||||
| 31 maja | 115 kg | X | 31,86 | |||||
| 30 kwietnia | 115 kg | X | 31,86 | |||||
| 31 marca | 115 kg | X | 31,86 | |||||
| 28 lutego | 115 kg | X | 31,86 | |||||
| 31 stycznia | 115 kg | + 7 | X | 31,86 |
aktualna tabela (beta)
styczeń 5 3-0-2
luty 5 2-2-1
marzec 5 3-2-0
kwiecień 5 2-2-1
maj 4 0-2-2
czerwiec 4 1-2-1
lipiec 4 2-0-2
sierpień 4 1-0-3
wrzesień 4 3-0-1
październik 4 3-0-1
listopad 4 2-0-2
grudzień 4 2-0-2
PORY ROKU (KWARTALNE)
* Jesień (31.12.) ----
* Lato (30.09.) ----
* Wiosna (30.06.) ---- 106 kg ( 0 ) w trakcie
* Zima (31.03.) ---- 106 kg (-3)
2013
* Jesień (31.12.) ---- 109 kg (+8)
* Lato (30.09.) ---- 101 kg (+2)
* Wiosna (30.06.) ---- 99 kg (+4)
* Zima (31.03.) ---- 95 kg (-9)
2012
* Jesień (31.12.) ---- 104 kg (+2)
* Lato (30.09.) ---- 102 kg (+4)
* Wiosna (30.06.) ---- 98 kg (+4)
* Zima (31.03.) ---- 94 kg (-6)
2011
* Jesień (31.12.) ---- 100 kg (-8)
* Lato (30.09.) ---- 108 kg (+3)
* Wiosna (30.06.) ---- 105 kg (+1)
* Zima (31.03.) ---- 104 kg (+2)
2010
* Jesień (31.12.) ---- 102 kg (-10)
* Lato (30.09.) ---- 112 kg (-3)
* Wiosna (30.06.) ---- 115 kg (0)
* Zima (31.03.) ---- 115 kg (+7)
2009
aktualna tabela (po zimie 2013):
= best worse
1) Zima 5 3-0-2 -18+9 -9 -9 +7
2) Jesień 4 2-0-2 -18+10 -8 -10 +8
3) Lato 4 1-0-3 -3+9 +6 -3 +4
4) Wiosna 4 0-1-3 0+9 +9 0 +4
START rok-do-roku (1 marca)
2014.03. -------------- 106 kg ( -2 kg) w trakcie
2013.03. -------------- 108 kg ( +8 kg)
2012.03. -------------- 95 kg ( 0 )
2011.03. -------------- 95 kg (-11 kg)
2010.03. -------------- 106 kg ( -9 kg)
2009.03. -------------- 115 kg ( start )
ROK-DO-ROKU (31 grudnia)
2013 ----------------- 106 kg (-3 kg) w trakcie
2012 ----------------- 109 kg (+5 kg)
2011 ----------------- 104 kg (+4 kg)
2010 ----------------- 100 kg (-2 kg)
2009 ----------------- 102 kg (-13 kg)
2009.luty ------------- 115 kg (start)
JAK i KIEDY SIĘ WAŻYĆ? Kliknij!
Subskrybuj:
Posty (Atom)
