Do Świąt Bożego Narodzenia wszystko dobrze, a później waga zaczęła przybierać (mimo różnych trików ;-)) i w momencie ważenia wyniosła 102 kg czyli o jeden mniej w porównaniu z poprzednim miesiącem.
Za to w pasie zgodnie z tradycją... 1 cm w dół (obecnie 110 cm). Współczynnik WHR osiągnął historyczny wynik 1. Mimo radości należy pamiętam, że jednak nalej oznacza to zagrożenie zdrowia. Ale idzie ku lepszemu...
To kolejny miesiąc zmian na lepsze... wskaźnik procentowej zawartości tłuszczu to wspaniałe 27%... BMI 28,25%...
Niestety z krótką przerwą na Święta ciągle łapałem jakieś choróbska i nie trening został wyraźnie zmniejszony co nie tylko odczuwam poprzez gorsze samopoczucie, ale i same wyniki o tym świadczą...
Już wkrótce podsumowanie 2009 roku oraz strategia na najgorszy m-c w roku: styczeń.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2009. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2009. Pokaż wszystkie posty
piątek, 1 stycznia 2010
wtorek, 1 grudnia 2009
5 kg w dół! Pociąg zmian pędzi i się nie zatrzymuje! (listopad 2009)
NOTATNIK ODCHUDZANIA
Miesiąc 10
Ponieważ przez pół miesiąca, z powodu bólu nogi, nie trenowałem, bardzo obawiałem się tego ważenia. Okazało się, że nie było czego - 5 kg w dół to najlepszy rezultat do tej pory, do tego do rekordowego poziomu 103 kg. W pasie, jak co miesiąc, 1 cm w dół (111 cm).
Procentowa zawartość tłuszczu w organizmie wynosi 28,15%.
Brak treningu sprawił, że czuje się "napęczniały" (być może stąd wrażenie, że nie ma spadku kilogramów) i pragnienie powrotu do marszów jest przeogromne.
Byle do Świąt!
Miesiąc 10
Ponieważ przez pół miesiąca, z powodu bólu nogi, nie trenowałem, bardzo obawiałem się tego ważenia. Okazało się, że nie było czego - 5 kg w dół to najlepszy rezultat do tej pory, do tego do rekordowego poziomu 103 kg. W pasie, jak co miesiąc, 1 cm w dół (111 cm).
Procentowa zawartość tłuszczu w organizmie wynosi 28,15%.
Brak treningu sprawił, że czuje się "napęczniały" (być może stąd wrażenie, że nie ma spadku kilogramów) i pragnienie powrotu do marszów jest przeogromne.
Byle do Świąt!
sobota, 31 października 2009
Nokaut! Otyłość na deskach! 4 kg w dół. (październik 2009)
NOTATNIK ODCHUDZANIA
Miesiąc 9
Tego się nie spodziewałem, ale przyjmuje z całym dobrodziejstwem inwentarza! Po tym jak latem straciłem 3 kg, w październiku "grad ciosów" i otyłość padła na deski. Nokaut! 4 kg w dół. Obecna waga 108 kg! Zarówno wskaźnik masy ciała (BMI) jak i wzór Broca umiejscawiają mnie w przedziale: nadwaga.
Do tego kolejne centymetry znikają: 1 w pasie (112 cm) i 2 w biodrach (110 cm). Wskaźnik WHR wyniósł 1,02. Mimo radości z przekroczenia granicy otyłość - nadwaga nie mogę zapomnieć, że to nadal źle. A zarówno WHR jak i sam rozmiar w pasie przypominają, że taki stan zagraża mojemu zdrowiu. Na pewno o tym nie zapomnę, ale jeden dzień, a może dwa będę się cieszył z zaistniałej sytuacji.
Jak wygląda procentowa zawartość tłuszczu w organizmie? Średnia pomiędzy dwa wybranymi miejscami pomiarów wyniosła: 28,90%! Zaczynałem od (1.04.09) 32,25%. To daje 3,35 punktów procentowych!
Osiągnięcia ostatniego miesiąca były możliwe wyłącznie dzięki podjęciu wyzwania zwiększonego wysiłku fizycznego. Postawiłem sobie dwa cele: przejść 100 mil, a później podwyższyłem stawkę do 200 km. Udało się! Ostateczny wynik to 212,45 km. Kawał drogi :-)
Kilometry liczyłem na podstawie serwisu mapmywalk.com. Według ich wyliczeń wysiłek ten kosztował mnie 14,498 kalorii. To chyba nie tak dużo, ale wystarczająco by pozbyć się aż 4 kg!
Co w kolejnym miesiącu?
Kontynuować wysiłek fizyczny. Pociąg jedzie dalej i nic go już nie zatrzyma! :-)))
Asekuracyjnie powiedziałbym, że chciałbym ustabilizować sytuację i tak jak w każdym miesiącu, nie przybrać nic na wadzę, ale wtedy byłbym także nieszczery. Liczę bowiem po cichu na, może nie tak duże osiągnięcie jak w tym miesiącu, utratę 1-2 kg.
Miesiąc 9
Tego się nie spodziewałem, ale przyjmuje z całym dobrodziejstwem inwentarza! Po tym jak latem straciłem 3 kg, w październiku "grad ciosów" i otyłość padła na deski. Nokaut! 4 kg w dół. Obecna waga 108 kg! Zarówno wskaźnik masy ciała (BMI) jak i wzór Broca umiejscawiają mnie w przedziale: nadwaga.
Do tego kolejne centymetry znikają: 1 w pasie (112 cm) i 2 w biodrach (110 cm). Wskaźnik WHR wyniósł 1,02. Mimo radości z przekroczenia granicy otyłość - nadwaga nie mogę zapomnieć, że to nadal źle. A zarówno WHR jak i sam rozmiar w pasie przypominają, że taki stan zagraża mojemu zdrowiu. Na pewno o tym nie zapomnę, ale jeden dzień, a może dwa będę się cieszył z zaistniałej sytuacji.
Jak wygląda procentowa zawartość tłuszczu w organizmie? Średnia pomiędzy dwa wybranymi miejscami pomiarów wyniosła: 28,90%! Zaczynałem od (1.04.09) 32,25%. To daje 3,35 punktów procentowych!
Osiągnięcia ostatniego miesiąca były możliwe wyłącznie dzięki podjęciu wyzwania zwiększonego wysiłku fizycznego. Postawiłem sobie dwa cele: przejść 100 mil, a później podwyższyłem stawkę do 200 km. Udało się! Ostateczny wynik to 212,45 km. Kawał drogi :-)
Kilometry liczyłem na podstawie serwisu mapmywalk.com. Według ich wyliczeń wysiłek ten kosztował mnie 14,498 kalorii. To chyba nie tak dużo, ale wystarczająco by pozbyć się aż 4 kg!
Co w kolejnym miesiącu?
Kontynuować wysiłek fizyczny. Pociąg jedzie dalej i nic go już nie zatrzyma! :-)))
Asekuracyjnie powiedziałbym, że chciałbym ustabilizować sytuację i tak jak w każdym miesiącu, nie przybrać nic na wadzę, ale wtedy byłbym także nieszczery. Liczę bowiem po cichu na, może nie tak duże osiągnięcie jak w tym miesiącu, utratę 1-2 kg.
środa, 30 września 2009
Kolejny kilogram oraz centymetr w pasie i biodrach mniej (wrzesień 2009)
NOTATNIK ODCHUDZANIA
Miesiąc 8
Bardzo udany miesiąc!
Nie tylko pozbyłem się 1 kg (112 kg) oraz 1 cm w pasie (113 cm), ale także w biodrach nastąpił spadek o 1 cm (112 cm). Taki obrót sprawy to powód do wielkiej radości. W ten bowiem sposób talia dogoniła biodra pozostając w odległości 1 cm. Teraz oba wskaźniki powinny wspólnie maleć, gdyż nie wydaje mi się, aby talia była w stanie przeskoczyć biodra :) W jakimś okresie mogą następować zmiany milimetrowe trudno dostrzegalne dla mojego metra.
W kolejnym wpisie postaram się porównać kwartalne wyniki. Zastanawiam się także nad rzuceniem sobie wyzwania tej jesieni. Czegoś co pozwoli mi zadać prawy sierpowy mojej otyłości.
A tymczasem... cieszę się z osiągnięć tego miesiąca :-)))
Miesiąc 8
Bardzo udany miesiąc!
Nie tylko pozbyłem się 1 kg (112 kg) oraz 1 cm w pasie (113 cm), ale także w biodrach nastąpił spadek o 1 cm (112 cm). Taki obrót sprawy to powód do wielkiej radości. W ten bowiem sposób talia dogoniła biodra pozostając w odległości 1 cm. Teraz oba wskaźniki powinny wspólnie maleć, gdyż nie wydaje mi się, aby talia była w stanie przeskoczyć biodra :) W jakimś okresie mogą następować zmiany milimetrowe trudno dostrzegalne dla mojego metra.
W kolejnym wpisie postaram się porównać kwartalne wyniki. Zastanawiam się także nad rzuceniem sobie wyzwania tej jesieni. Czegoś co pozwoli mi zadać prawy sierpowy mojej otyłości.
A tymczasem... cieszę się z osiągnięć tego miesiąca :-)))
poniedziałek, 31 sierpnia 2009
Kolejny kilogram znika, rozmiar w pasie tradycyjnie :-) spada, obniżka WHR (sierpień 2009)
NOTATNIK ODCHUDZANIA
Miesiąc 7
Wynik ważenia: 113 kg. To już razem 2 kilogramy mniej! Jestem na dobrej drodze.
Talia: kolejny centymetr w dół czyli razem mamy już ich sześć od lutego 2009 (było: 120 cm, jest 114 cm). Pięknie :)
WHR spada z poziomu 1,02 w poprzednim miesiącu na 1,01 (początkowo 1,04).
Kolejny miesiąc zapowiada się podobnie :-)))
Miesiąc 7
Wynik ważenia: 113 kg. To już razem 2 kilogramy mniej! Jestem na dobrej drodze.
Talia: kolejny centymetr w dół czyli razem mamy już ich sześć od lutego 2009 (było: 120 cm, jest 114 cm). Pięknie :)
WHR spada z poziomu 1,02 w poprzednim miesiącu na 1,01 (początkowo 1,04).
Kolejny miesiąc zapowiada się podobnie :-)))
piątek, 31 lipca 2009
Przełom! Waga ruszyła w dół! (lipiec 2009)
NOTATNIK ODCHUDZANIA
Miesiąc 6
Po późno-zimowym i wiosennym sukcesie stabilizacji wagi, kolejny sukces i przełom w walce z otyłością. Waga ruszyła w dół! 114 kg oznacza jeden, zbędny kilogram mniej!
Do tego rozmiar w pasie zmniejszył się o kolejny 1 cm dając łączny zysk 5 utraconych centymetrów. Rozmiar bioder w dół o 0,5 cm (łącznie 2 cm). WHR w tym miesiącu bez zmian (1,02), ale jeśli tempo zmian nie spadnie, a nie ma takiego powodu, w kolejnym miesiącu powinien się obniżyć.
Zmiana wagi pociąga za sobą zmianę także innych wskaźników, ale na razie ograniczę się do jednego, BMI. Po raz pierwszy zmienia swoją wartość z 31,86 na 31,58, nadal pozostając w strefie otyłości.
Za miesiąc... kolejny kilogram mniej? :-)
Miesiąc 6
Po późno-zimowym i wiosennym sukcesie stabilizacji wagi, kolejny sukces i przełom w walce z otyłością. Waga ruszyła w dół! 114 kg oznacza jeden, zbędny kilogram mniej!
Do tego rozmiar w pasie zmniejszył się o kolejny 1 cm dając łączny zysk 5 utraconych centymetrów. Rozmiar bioder w dół o 0,5 cm (łącznie 2 cm). WHR w tym miesiącu bez zmian (1,02), ale jeśli tempo zmian nie spadnie, a nie ma takiego powodu, w kolejnym miesiącu powinien się obniżyć.
Zmiana wagi pociąga za sobą zmianę także innych wskaźników, ale na razie ograniczę się do jednego, BMI. Po raz pierwszy zmienia swoją wartość z 31,86 na 31,58, nadal pozostając w strefie otyłości.
Za miesiąc... kolejny kilogram mniej? :-)
środa, 1 lipca 2009
Cisza przed burzą? Sukces stabilizacji kilogramów, a rozmiary sukcesywnie spadają (czerwiec 2009)
NOTATNIK ODCHUDZANIA
Miesiąc 5
115 kg - niezmiennie, od 5 miesięcy! Stabilizacja wagi osiągnięta. To wielki sukces szczególnie po dramacie stycznia (+ 7 kilogramów), po którym rozpocząłem pisanie tego blogu i systematyczną pracę nad sobą.
Ale... to musi być cisza przed burzą, gdyż nie ma żadnego racjonalnego powodu, by w następnym miesiącu kilogramy nie zaczęły spadać. Lato, zwiększony wysiłek fizyczny i zmniejszone spożycie czegokolwiek.
Do tego... systematycznie spadające rozmiary talii i bioder, odpowiednio 1 cm i o,5 cm w tym miesiącu (łącznie 4 i 2 cm). Wskaźnik WHR zmniejszył się do poziomu 1,02 (1,03 w poprzednim miesiącu, 1,04 na początku drogi).
Miesiąc 5
115 kg - niezmiennie, od 5 miesięcy! Stabilizacja wagi osiągnięta. To wielki sukces szczególnie po dramacie stycznia (+ 7 kilogramów), po którym rozpocząłem pisanie tego blogu i systematyczną pracę nad sobą.
Ale... to musi być cisza przed burzą, gdyż nie ma żadnego racjonalnego powodu, by w następnym miesiącu kilogramy nie zaczęły spadać. Lato, zwiększony wysiłek fizyczny i zmniejszone spożycie czegokolwiek.
Do tego... systematycznie spadające rozmiary talii i bioder, odpowiednio 1 cm i o,5 cm w tym miesiącu (łącznie 4 i 2 cm). Wskaźnik WHR zmniejszył się do poziomu 1,02 (1,03 w poprzednim miesiącu, 1,04 na początku drogi).
poniedziałek, 1 czerwca 2009
Kilogramy stoją w miejscu, ale znowu drgnęło w pasie! (maj 2009)
NOTATNIK ODCHUDZANIA
Miesiąc 4
Pomiar na wadzę: 115 kg.
Taka waga utrzymuje się już od lutego, a ponieważ zbliża się lato, sytuacja wydaje się opanowana. Nie widzę szans abym w najbliższym czasie przybrał cokolwiek na wadzę (to czy uda się cokolwiek zrzucić to już zupełnie inna sprawa)! Szczególnie, że... znowu drgnęło w pasie. Tym razem nie dwa centymetry jak w poprzednim miesiącu, ale... od lutego łączna zmiana rozmiaru w pasie to już 3 centymetry (obecny stan 117 cm). Zarówno biodra (114cm), jak i związany z rozmiarem talii i bioder współczynnik WHR (1,03) bez zmian. Ryzyko chorobowe pozostaje dalej wysokie.
Miesiąc 4
Pomiar na wadzę: 115 kg.
Taka waga utrzymuje się już od lutego, a ponieważ zbliża się lato, sytuacja wydaje się opanowana. Nie widzę szans abym w najbliższym czasie przybrał cokolwiek na wadzę (to czy uda się cokolwiek zrzucić to już zupełnie inna sprawa)! Szczególnie, że... znowu drgnęło w pasie. Tym razem nie dwa centymetry jak w poprzednim miesiącu, ale... od lutego łączna zmiana rozmiaru w pasie to już 3 centymetry (obecny stan 117 cm). Zarówno biodra (114cm), jak i związany z rozmiarem talii i bioder współczynnik WHR (1,03) bez zmian. Ryzyko chorobowe pozostaje dalej wysokie.
czwartek, 30 kwietnia 2009
Lekko drgnęło (kwiecień 2009) ...
NOTATNIK ODCHUDZANIA
Miesiąc 3
Drgnęło!
Pierwszy sukces to waga: 115 kg czyli tyle sam co miesiąc temu - stabilizacja na tym poziomie trwa już od 3 miesięcy. Ostatni miesiąc to liczne bomby kaloryczne, głównie Święta Wielkanocne, więc radość jest tym większa.
Drugi sukces to wymiary. A tu lekko drgnęło: obwód talii zmalał o 2 cm i wynosi 118 cm (16 cm za dużo), a bioder o 1 cm (114 cm). WHR spadło do poziomu 1,03 (poprzednio 1,04).
Zmiana wymiarów oznacza także zmianę w procentowej zawartości tłuszczu w ciele o 1 punkt procentowy do poziomu 31,25%.
Ciśnienie: 157/85, p.79.
Cel na kolejny miesiąc?
Przede wszystkim, zachować osiągnięte zmiany i nie pogorszyć tych, które się ustabilizowały. Być może uda się także pokusić o obniżenie wagi ciała o 1 kg. To byłoby cenne i nie ukrywam wyczekiwane osiągnięcie.
Miesiąc 3
Drgnęło!
Pierwszy sukces to waga: 115 kg czyli tyle sam co miesiąc temu - stabilizacja na tym poziomie trwa już od 3 miesięcy. Ostatni miesiąc to liczne bomby kaloryczne, głównie Święta Wielkanocne, więc radość jest tym większa.
Drugi sukces to wymiary. A tu lekko drgnęło: obwód talii zmalał o 2 cm i wynosi 118 cm (16 cm za dużo), a bioder o 1 cm (114 cm). WHR spadło do poziomu 1,03 (poprzednio 1,04).
Zmiana wymiarów oznacza także zmianę w procentowej zawartości tłuszczu w ciele o 1 punkt procentowy do poziomu 31,25%.
Ciśnienie: 157/85, p.79.
Cel na kolejny miesiąc?
Przede wszystkim, zachować osiągnięte zmiany i nie pogorszyć tych, które się ustabilizowały. Być może uda się także pokusić o obniżenie wagi ciała o 1 kg. To byłoby cenne i nie ukrywam wyczekiwane osiągnięcie.
czwartek, 2 kwietnia 2009
Po-zimowe (2009) podsumowanie
Styczeń:
Dramat. W przeciągu jednego miesiąca przybrałem na wadzę aż 7 kilogramów. Na domiar złego, pod koniec miesiąca otrzymałem wyniki badań serca. Jeszcze nie tragiczne, ale już złe. Ciśnienie od jakiegoś już czasu miałem wysokie. Na dokładkę, kolega, o parę lat starszy, trafił do szpitala. Kiedyś miał podobne wyniki jak ja teraz, a teraz prawie...
Pod koniec miesiąca waga wyniosła: 115 kg (!), a ja czułem się podle :((( Rozmiary odpowiednio talia: 120 cm, biodra 115 cm.
Luty i Marzec:
Na początku lutego zdecydowane postanowienie: zmienię to! Jeszcze nie wiem jak, ale zmienię. Zacząłem pierwsze, niemrawe ćwiczenia, jakieś postanowienia postne, tabletki z zielonej herbaty, a do tego wpadłem na pomysł założenie tego bloga, który ma pełnić rolę kontrolną w stosunku do moich poczynań, a także źródło informacji wcześniej zebranych.
Pierwsze informacje to wskaźniki, kolejne wskaźniki i... jeszcze wskaźniki. Wszystkie, jak jeden mąż przekazały mi informacje: stary, nie masz nadwagi, ty już jesteś otyły, a stan w którym się znalazłeś zagraża twojemu zdrowiu.
W lutym i marcu udało się ustabilizować sytuację. Ani nie przybrałem nic na wadzę, ani żaden centymetr w pasie czy biodrach nie przybył. Stabilizacja to dobra sytuacja wyjściowa na wiosnę i przed zbliżającym się latem.
Waga: 115 kg
BMI: 31,86 (otyłość)
% zawartość tłuszczu: 32,25% (otyłość)
w pasie: 120 cm (zagraża zdrowiu)
w biodrach: 115 cm
WHR: 1,04 (ryzyko chorobowe: wysokie)
Otyłość wg wzoru Broca, Lorentza, ATUŻ, Pottona, Tatonia, Bernharda, Devine, Robinsona, Millera, Hamwi...
Dramat. W przeciągu jednego miesiąca przybrałem na wadzę aż 7 kilogramów. Na domiar złego, pod koniec miesiąca otrzymałem wyniki badań serca. Jeszcze nie tragiczne, ale już złe. Ciśnienie od jakiegoś już czasu miałem wysokie. Na dokładkę, kolega, o parę lat starszy, trafił do szpitala. Kiedyś miał podobne wyniki jak ja teraz, a teraz prawie...
Pod koniec miesiąca waga wyniosła: 115 kg (!), a ja czułem się podle :((( Rozmiary odpowiednio talia: 120 cm, biodra 115 cm.
Luty i Marzec:
Na początku lutego zdecydowane postanowienie: zmienię to! Jeszcze nie wiem jak, ale zmienię. Zacząłem pierwsze, niemrawe ćwiczenia, jakieś postanowienia postne, tabletki z zielonej herbaty, a do tego wpadłem na pomysł założenie tego bloga, który ma pełnić rolę kontrolną w stosunku do moich poczynań, a także źródło informacji wcześniej zebranych.
Pierwsze informacje to wskaźniki, kolejne wskaźniki i... jeszcze wskaźniki. Wszystkie, jak jeden mąż przekazały mi informacje: stary, nie masz nadwagi, ty już jesteś otyły, a stan w którym się znalazłeś zagraża twojemu zdrowiu.
W lutym i marcu udało się ustabilizować sytuację. Ani nie przybrałem nic na wadzę, ani żaden centymetr w pasie czy biodrach nie przybył. Stabilizacja to dobra sytuacja wyjściowa na wiosnę i przed zbliżającym się latem.
Waga: 115 kg
BMI: 31,86 (otyłość)
% zawartość tłuszczu: 32,25% (otyłość)
w pasie: 120 cm (zagraża zdrowiu)
w biodrach: 115 cm
WHR: 1,04 (ryzyko chorobowe: wysokie)
Otyłość wg wzoru Broca, Lorentza, ATUŻ, Pottona, Tatonia, Bernharda, Devine, Robinsona, Millera, Hamwi...
środa, 1 kwietnia 2009
Stabilizacja (marzec 2009)
NOTATNIK ODCHUDZANIA
Miesiąc 2
Waga: 115 kg czyli ciąg dalszy stabilizacji!
Cel na ten miesiąc był jasny: nie przybrać na wadzę. Plan został wypełniony w 100%!
Taki sam cel będzie w kolejnym, bardzo trudnym miesiącu kwietniu. Trudnym ponieważ zbliżają się Święta Wielkanocne, a to okazja do spotkań i spożywania większej ilości pokarmów co może się odbić na wadzę niekorzystnie.
Marzec 2009: 0 (zero)
Stan: 115 kg
Od rozpoczęcia zmian: 0 (zero)
Ciśnienie krwi (2.IV.2009): 150/88, puls 72
Miesiąc 2
Waga: 115 kg czyli ciąg dalszy stabilizacji!
Cel na ten miesiąc był jasny: nie przybrać na wadzę. Plan został wypełniony w 100%!
Taki sam cel będzie w kolejnym, bardzo trudnym miesiącu kwietniu. Trudnym ponieważ zbliżają się Święta Wielkanocne, a to okazja do spotkań i spożywania większej ilości pokarmów co może się odbić na wadzę niekorzystnie.
Marzec 2009: 0 (zero)
Stan: 115 kg
Od rozpoczęcia zmian: 0 (zero)
Ciśnienie krwi (2.IV.2009): 150/88, puls 72
piątek, 13 marca 2009
Pomiar ciśnienia - niespodziewany przełom (marzec 2009)
Wynik:
142/88
puls 80
waga 115
Poprzedni:
180/105
142/88
puls 80
waga 115
Poprzedni:
180/105
wtorek, 3 marca 2009
niedziela, 1 marca 2009
Stabilizacja. Przybieranie na wadzę zostało powstrzymane (luty 2009).
NOTATNIK ODCHUDZANIA
Miesiąc 1
Jest! Stało się! Przybieranie na wadzę zostało powstrzymane (patrz: w styczniu +7 kg). Co prawda nic nie udało się uszczknąć z puli 115 kilogramów, ale w zimowym miesiącu, na początku drogi to akurat nie było najważniejsze...
Jaki cel na kolejny miesięc?
Dalej to samo: nie przybierać na wadzę! Utrzymać obecny stan.
rok-do-roku (cele)
Prawdziwe wyzwanie to zdobycie jednego z celów rocznych, na koniec lutego 2010. Za cel realny należy uznać wagę 112 kg, a możliwy aczkolwiek trudniejszy do osiągnięcia wynik 110 kg. Każdy gorszy wynik od wagi realnej do zdobycia (przypominam: 112 kg) będzie niezaprzeczalną porażką!
Pierwszym celem, nazwijmy go, progowym do którego zmierzam jest 107 kg (czyli przejście ze stanu otyłości do nadwagi).
luty 2009: 0 (zero)
stan: 115 kg
Miesiąc 1
Jest! Stało się! Przybieranie na wadzę zostało powstrzymane (patrz: w styczniu +7 kg). Co prawda nic nie udało się uszczknąć z puli 115 kilogramów, ale w zimowym miesiącu, na początku drogi to akurat nie było najważniejsze...
Jaki cel na kolejny miesięc?
Dalej to samo: nie przybierać na wadzę! Utrzymać obecny stan.
rok-do-roku (cele)
Prawdziwe wyzwanie to zdobycie jednego z celów rocznych, na koniec lutego 2010. Za cel realny należy uznać wagę 112 kg, a możliwy aczkolwiek trudniejszy do osiągnięcia wynik 110 kg. Każdy gorszy wynik od wagi realnej do zdobycia (przypominam: 112 kg) będzie niezaprzeczalną porażką!
Pierwszym celem, nazwijmy go, progowym do którego zmierzam jest 107 kg (czyli przejście ze stanu otyłości do nadwagi).
luty 2009: 0 (zero)
stan: 115 kg
czwartek, 26 lutego 2009
Zielona herbata (w tabletkach)
Kupiłem zieloną herbatę w tabletach (a w jej skład wchodzą też inne ziołowe ekstrakty).Ponoć ma mieć cudowne właściwości tj.:
- ograniczenie apetytu (to ma należeć do zadań do zadań zielonej herbaty),
- stymulowanie metabolizmu (czyli?),
- spalanie tłuszczu nagromadzone w brzuchu (mówiąc po ludzku: pomoc przy likwidacji mięśnia piwnego) i nie tylko (to zadanie dla chromu)
- zmniejszenie łaknienia i spalanie kalorii (zajmie się tym mangostan [Garcinia cambodia])
- guarana doda energii i... też będzie spalać kalorie (nie wiem czy mojemu nadciśnieniu się to spodoba)
- syberyjski żeń-szeń (Eleuthero) ma walczyć ze znużeniem, osłabieniem czyli podnieść wytrzymałość ciała i umysłu
- koalicja morszczynu pęcherzykowatego (Bladderwrack), rdestu wielokwiatowego (Fo-Ti) i gotu koli ma eliminować nadmiar płynów.
Do tego w tabletkach zawarta jest hoodia, południowo-afrykańska kaktusowata roślina. Ma ona ponoć właściwości okłamywania organizmu, że jest najedzony.
Uffff... można powiedzieć, że tabletki zawierają wszystko co potrzeba i co modne w walce z nadwagą. Jestem bardzo sceptyczny co do cudownych właściwości tego typu produktów, ale... jak nie pierwszy i nieostatni naiwny postanowiłem wypróbować co to coś jest warte. Powiedzmy, że jest to doświadczenie empiryczne hahaha...
Fakty:
180 tabletek, 2 razy dziennie czyli 90-dniowa kuracja.
Tabletki należy zażywać przed południem (ok.10-tej) i... po południu (czyli jak na moje oko gdzieś koło godziny 15-16-tej). Idea jest taka, że tabletkę należy zażyć między głównymi posiłkami.
Waga początkowa: 115kg
Końcowa: nieznana ;-)))
Aktualizacja:
Wszystko wskazuje na to, że podczas zażywania tabletek, nasze ciało bardzo źle toleruje alkohol dlatego należy się wstrzymać z jego spożywaniem.
Aktualizacja (wniosek końcowy):
Nie zauważyłem szczególnych właściwości tabletek. W danym okresie nic nie przytyłem. Nie jestem jednak w stanie powiedzieć czy tabletki miały na to jakikolwiek wpływ. Jeżeli już to minimalny.
środa, 25 lutego 2009
Post (na Wielki Post)
Dziś Środa Popielcowa czyli dzień w którym katolicy poszczą. Oprócz tego, że nie je się mięsa, należy ograniczyć się do trzech posiłków dziennie, a tylko jeden z nich ma być do sytości.
Ten religijny post powinien iść w parzę z modlitwą i nie może być celem samym w sobie, aby później nikt nie był zdziwiony tak jak w Księdze Izajasza "Czemu pościliśmy, a Ty nie wejrzałeś? Umartwialiśmy siebie, a Tyś tego nie uznał?"/Iz 58,3/.
Ja jednak przy tej okazji chciałbym skupić się na poszczeniu samym w sobie. Czy warto? Czy jest to zdrowe? Czy można... schudnąć?
Pościć można na wiele sposobów: głodówka, ograniczenie spożywanych pokarmów, spożywanie tylko niektórych (np. tylko owoce i warzywa) czy w końcu dieta, która jest specyficznym rodzajem postu.
Własne doświadczenie
Głodujący wydają się przekonywać, że wiele im to daje. Sam kiedyś prowadziłem głodówkę pijąc tylko soki warzywne (celem nie było schudnięcie tylko walka z samym sobą). Potwierdzam, na samym początku jest ciężko, ale po ok. 3 dniach zaczyna być zupełnie obojętne to czy coś się je czy głoduje. Myśl o zjedzeniu mięsa odpycha. Waga rzeczywiście spada, choć śmiem twierdzić, że to głównie odwodnienie organizmu, a nie utrata nagromadzonego sadła. Nie wiem czy dało to coś zdrowotnie. Na pewno przez pewien czas miałem poczucie nagromadzonej we mnie energii (uczucie lekkości). Czy można jednak mówić o wielkich zyskach (na razie przychodzi mi do głowy tylko jeden: głodówka powoduje obniżenie ciśnienia tętniczego - czy w związku z tym, ktoś z nadciśnieniem powinien wręcz prowadzić głodówkę?)
Wniosek
Głodówkę wykluczam, ale interesujące wydaje się idea poszczenia w jeden dzień tygodnia, np. w piątek. Nie wiem tylko jak dużo to będzie pokarmów. Postanowienie: w czasie Wielkiego Postu (2009) będę pościł jeden dzień w tygodniu (25.02, 6.03, 13.03, 20.03, 27.03, 3.04, 10.04 = łącznie 7 dni).
Post (na Wielki Post 2009): dzień 1/7 (25.02)
p.s. Do tego całkowita rezygnacja z picia piwa w tym okresie!
Ten religijny post powinien iść w parzę z modlitwą i nie może być celem samym w sobie, aby później nikt nie był zdziwiony tak jak w Księdze Izajasza "Czemu pościliśmy, a Ty nie wejrzałeś? Umartwialiśmy siebie, a Tyś tego nie uznał?"/Iz 58,3/.
Ja jednak przy tej okazji chciałbym skupić się na poszczeniu samym w sobie. Czy warto? Czy jest to zdrowe? Czy można... schudnąć?
Pościć można na wiele sposobów: głodówka, ograniczenie spożywanych pokarmów, spożywanie tylko niektórych (np. tylko owoce i warzywa) czy w końcu dieta, która jest specyficznym rodzajem postu.
Własne doświadczenie
Głodujący wydają się przekonywać, że wiele im to daje. Sam kiedyś prowadziłem głodówkę pijąc tylko soki warzywne (celem nie było schudnięcie tylko walka z samym sobą). Potwierdzam, na samym początku jest ciężko, ale po ok. 3 dniach zaczyna być zupełnie obojętne to czy coś się je czy głoduje. Myśl o zjedzeniu mięsa odpycha. Waga rzeczywiście spada, choć śmiem twierdzić, że to głównie odwodnienie organizmu, a nie utrata nagromadzonego sadła. Nie wiem czy dało to coś zdrowotnie. Na pewno przez pewien czas miałem poczucie nagromadzonej we mnie energii (uczucie lekkości). Czy można jednak mówić o wielkich zyskach (na razie przychodzi mi do głowy tylko jeden: głodówka powoduje obniżenie ciśnienia tętniczego - czy w związku z tym, ktoś z nadciśnieniem powinien wręcz prowadzić głodówkę?)
Wniosek
Głodówkę wykluczam, ale interesujące wydaje się idea poszczenia w jeden dzień tygodnia, np. w piątek. Nie wiem tylko jak dużo to będzie pokarmów. Postanowienie: w czasie Wielkiego Postu (2009) będę pościł jeden dzień w tygodniu (25.02, 6.03, 13.03, 20.03, 27.03, 3.04, 10.04 = łącznie 7 dni).
Post (na Wielki Post 2009): dzień 1/7 (25.02)
p.s. Do tego całkowita rezygnacja z picia piwa w tym okresie!
piątek, 20 lutego 2009
Dzień po Tłustym Czwartku A.D. 2009
Wczoraj miłe uczucie sytości, dzisiaj smutek i chęć zmian. Jestem gruby, otyły, mam nadwagę i męczy mnie to bardzo. Chce to wreszcie zmienić i zrzucić z siebie niepotrzebny nadmiar kilogramów. Czy mi się to uda?
Wiedza i samozaparcie
Nie wiem od czego zacząć. Nigdy nie miałem takich planów i postanowień. Będę więc musiał poszerzyć swoją wiedzę, a później z niej korzystać. Nie sądzę, żeby odchudzanie (przynajmniej tak słyszałem) było zbyt łatwe więc nie może mi zabraknąć samozaparcia. Jednocześnie nie chce wykonywać nerwowych ruchów.
Jedzenie
Skoro nadwaga to oczywiście pierwsze co się nasuwa na myśl to jedzenie. Nie sądzę, abym mógł zupełnie zmienić swój jadłospis. Nie lubię się obżerać, ale jeść lubię, oj bardzo lubię. Będę jadł wszystko co mi smakuje! Ale... mogę przecież jeść mniej?! Poza tym, jedzenie mogę urozmaicić czymś zdrowym i smacznym. Niby to co dobre to także tłuste, kaloryczne i niezdrowe. Bez przesady. Na pewno znajdę nowe, zdrowe smaki! Tak, głęboko w to wierze!
Ruch
Spalanie niepotrzebnych kilogramów kojarzy mi się z ruchem. Bo inaczej jak niby tego dokonać? Ponoć można wyssać tłuszcz, ale aż tak źle jeszcze nie jest, aby musiał się posuwać do takich czynów. Pozostaje ruch. Duże zaległości. Nie stronie, ale nie chce mi się, tudzież jestem zmęczony, albo czasu brak. Tu musi nastąpić poprawa! Nigdy nie lubiłem biegania, ale ostatnia zaczęło mi się podobać. Będę więc musiał koniecznie sprawdzić jak bieganie wpływa na człowieka, jego stan zdrowia i spalanie zbędnej nadwyżki, a także to czy trucht to też bieg...?!
Młodszą siostrą biegania ;-) jest spacerowanie, ale to nie dla mnie. Maszerowanie? O, to już bardziej. Szybki marsz i trucht to może być ta zabójcza mieszanka, która mi pomoże. Chodzić szybko uwielbiam, a do truchtanie się przemogę. To mi wygląda na wstępny plan! ;-)
Do tego góry. Uwielbiam. Wniosek: Do Wielkanocy przynajmniej jedna wyprawa w góry.
Na rower na razie za zimno? Ale... to też muszę mieć na uwadze! No i pływanie. Zawsze chciałem się nauczyć, ale nigdy nie miałem wystarczającej ilości samozaparcia! Znowu pojawia się to słowo! Samozaparcie... Ta samo dotyczy siłowni. Boże, czemu ja z niej nie korzystam? Przecież nie chcę tylko zrzucić kilogramów, ale ładnie wyglądać!
Konkluzja
Muszę poszerzyć swoją wiedzę, m.in. w temacie zdrowego jedzenia i wysiłku fizycznego. Samozaparcie przyda mi się na każdym etapie drogi, którą chce podążyć.
Nie mogę też zapomnieć o sprawdzaniu aktualnego stanu, aby wiedzieć czy rzeczy idą w dobrym kierunku. Najprostsza rzecz to ważenie się, ale o uszy obiły mi się różne dziwne rzeczy takie jak BMI... Nie wiem co to znaczy, ale muszę się dowiedzieć. Wiedza ta może być pomocna w walce o... lepsze jutro! ;-)
Do następnego razu!
Wiedza i samozaparcie
Nie wiem od czego zacząć. Nigdy nie miałem takich planów i postanowień. Będę więc musiał poszerzyć swoją wiedzę, a później z niej korzystać. Nie sądzę, żeby odchudzanie (przynajmniej tak słyszałem) było zbyt łatwe więc nie może mi zabraknąć samozaparcia. Jednocześnie nie chce wykonywać nerwowych ruchów.
Jedzenie
Skoro nadwaga to oczywiście pierwsze co się nasuwa na myśl to jedzenie. Nie sądzę, abym mógł zupełnie zmienić swój jadłospis. Nie lubię się obżerać, ale jeść lubię, oj bardzo lubię. Będę jadł wszystko co mi smakuje! Ale... mogę przecież jeść mniej?! Poza tym, jedzenie mogę urozmaicić czymś zdrowym i smacznym. Niby to co dobre to także tłuste, kaloryczne i niezdrowe. Bez przesady. Na pewno znajdę nowe, zdrowe smaki! Tak, głęboko w to wierze!
Ruch
Spalanie niepotrzebnych kilogramów kojarzy mi się z ruchem. Bo inaczej jak niby tego dokonać? Ponoć można wyssać tłuszcz, ale aż tak źle jeszcze nie jest, aby musiał się posuwać do takich czynów. Pozostaje ruch. Duże zaległości. Nie stronie, ale nie chce mi się, tudzież jestem zmęczony, albo czasu brak. Tu musi nastąpić poprawa! Nigdy nie lubiłem biegania, ale ostatnia zaczęło mi się podobać. Będę więc musiał koniecznie sprawdzić jak bieganie wpływa na człowieka, jego stan zdrowia i spalanie zbędnej nadwyżki, a także to czy trucht to też bieg...?!
Młodszą siostrą biegania ;-) jest spacerowanie, ale to nie dla mnie. Maszerowanie? O, to już bardziej. Szybki marsz i trucht to może być ta zabójcza mieszanka, która mi pomoże. Chodzić szybko uwielbiam, a do truchtanie się przemogę. To mi wygląda na wstępny plan! ;-)
Do tego góry. Uwielbiam. Wniosek: Do Wielkanocy przynajmniej jedna wyprawa w góry.
Na rower na razie za zimno? Ale... to też muszę mieć na uwadze! No i pływanie. Zawsze chciałem się nauczyć, ale nigdy nie miałem wystarczającej ilości samozaparcia! Znowu pojawia się to słowo! Samozaparcie... Ta samo dotyczy siłowni. Boże, czemu ja z niej nie korzystam? Przecież nie chcę tylko zrzucić kilogramów, ale ładnie wyglądać!
Konkluzja
Muszę poszerzyć swoją wiedzę, m.in. w temacie zdrowego jedzenia i wysiłku fizycznego. Samozaparcie przyda mi się na każdym etapie drogi, którą chce podążyć.
Nie mogę też zapomnieć o sprawdzaniu aktualnego stanu, aby wiedzieć czy rzeczy idą w dobrym kierunku. Najprostsza rzecz to ważenie się, ale o uszy obiły mi się różne dziwne rzeczy takie jak BMI... Nie wiem co to znaczy, ale muszę się dowiedzieć. Wiedza ta może być pomocna w walce o... lepsze jutro! ;-)
Do następnego razu!
poniedziałek, 2 lutego 2009
Pierwsze decyzje
Z dniem wczorajszym (1.II.2009) wprowadziłem:
> półgodzinny trucht
(2,5 km, przynajmniej 5 dni w tygodniu)
> bardzo lekki trening siłowy
(3-kilogramowe hantle, ok.90 wymachów, w 3 kierunkach - po 30 w każdym).
Poza tym, mam nadzieje, że uda mi się prowadzić ten blog w miarę regularnie co powinno dopingować mnie do pracy nad sobą :-)
> półgodzinny trucht
(2,5 km, przynajmniej 5 dni w tygodniu)
> bardzo lekki trening siłowy
(3-kilogramowe hantle, ok.90 wymachów, w 3 kierunkach - po 30 w każdym).
Poza tym, mam nadzieje, że uda mi się prowadzić ten blog w miarę regularnie co powinno dopingować mnie do pracy nad sobą :-)
niedziela, 1 lutego 2009
sobota, 31 stycznia 2009
Wymiary
2012
Talia docelowo: 102 cm
(najlepszy wynik: 99 cm; najgorszy: 120 cm)
Biodra: (najlepszy wynik: 106 cm; najgorszy: 117 cm)
Wskaźnik WHR docelowo: 0,99
(najlepszy wynik: 0,94; najgorszy: 1,03)
jak obliczyć? - kliknij!
Wskaźnik WHtR docelowo: 52,63% (przy 100 cm w pasie)
(najlepszy wynik: 52,10%; najgorszy: 63,15%)
jak obliczyć? - kliknij!
2011
2010
2009
Patrz także:
Mierzenie: po co? dlaczego? i kiedy?
Jaki obwód w talii zagraża zdrowiu?
Co to jest WHR?
Wskaźnik WHtR
| DATA | Talia | zmiana | + stan - | Biodra | zmiana | WHR | WHtR | waga |
| 31 grudnia | ||||||||
| 30 listopada | ||||||||
| 31 października | ||||||||
| 30 września | ||||||||
| 31 sierpnia | ||||||||
| 31 lipca | ||||||||
| 30 czerwca | ||||||||
| 31 maja | ||||||||
| 30 kwietnia | 109 cm | +2 | +7 | 112 cm | +2 | 0,97 | 57,36% | 99 kg |
| 31 marca | 107 cm | +1 | +5 | 110 cm | (-1) | 0,97 | 56,32% | 95 kg |
| 28 lutego | 106 cm | (-4) | +4 | 111 cm | (-2) | 0,95 | 55,79% | 95 kg |
| 31 stycznia | 110 cm | (-1) | +8 | 113cm | (-1) | 0,97 | 57,89% | 102 kg |
Talia docelowo: 102 cm
(najlepszy wynik: 99 cm; najgorszy: 120 cm)
Biodra: (najlepszy wynik: 106 cm; najgorszy: 117 cm)
Wskaźnik WHR docelowo: 0,99
(najlepszy wynik: 0,94; najgorszy: 1,03)
jak obliczyć? - kliknij!
Wskaźnik WHtR docelowo: 52,63% (przy 100 cm w pasie)
(najlepszy wynik: 52,10%; najgorszy: 63,15%)
jak obliczyć? - kliknij!
2011
| DATA | Talia | zmiana | + stan - | Biodra | zmiana | WHR | WHtR | waga |
| 31 grudnia | 111 cm | +2 | +9 | 114 cm | +3 | 0,97 | 58,42% | 104 kg |
| 30 listopada | 109 cm | +3 | +7 | 111 cm | +1 | 0,98 | 57,36% | 103 kg |
| 31 października | 106 cm | +4 | 110 cm | 0,96 | 55,78% | 100 kg | ||
| 30 września | 106 cm | +4 | 110 cm | +1 | 0,96 | 55,78% | 102 kg | |
| 31 sierpnia | 106 cm | +2 | +4 | 109 cm | 0,97 | 55,78% | 103 kg | |
| 31 lipca | 104 cm | +2 | +2 | 109 cm | +2 | 0,95 | 54,73% | 100 kg |
| 30 czerwca | 102 cm | +2 | 107 cm | +1 | 0,95 | 53,68% | 98 kg | |
| 31 maja | 100 cm | +1 | [-2] | 106 cm | 0,94 | 52,63% | 94 kg | |
| 30 kwietnia | 99 cm | (-2) | [-3] | 106 cm | (-1) | 0,93 | 52,10% | 90 kg |
| 31 marca | 101 cm | (-3) | [-1] | 107 cm | (-1) | 0,94 | 53,16% | 94 kg |
| 28 lutego | 104 cm | (-2) | +2 | 108 cm | 0,96 | 54,73% | 95 kg | |
| 31 stycznia | 106 cm | (-1) | +4 | 108 cm | (-1) | 0,98 | 55,79% | 98 kg |
2010
| DATA | Talia | zmiana | + stan - | Biodra | zmiana | WHR | WHtR | waga |
| 31 grudnia | 107 cm | (-3) | +5 | 109 | (-2) | 0,98 | 56,31% | 100 kg |
| 30 listopada | 110 cm | (-5) | +8 | 111 | (-4) | 0,99 | 57,89% | 104 kg |
| 31 października | 115 cm | +1 | +13 | 115 | +1 | 1,-- | 60,52% | 107 kg |
| 30 września | 114 cm | +2 | +12 | 114 | +2 | 1,-- | 60% | 108 kg |
| 31 sierpnia | 112 cm | +1 | +10 | 112 | +1 | 1,-- | 58,94% | 106 kg |
| 31 lipca | 111 cm | (-1) | +9 | 111 | (-1) | 1,-- | 58,42% | 104 kg |
| 30 czerwca | 112 cm | (-3) | +10 | 112 | (-2) | 1,-- | 58,94% | 105 kg |
| 31 maja | 115 cm | +3 | +13 | 114 | +2 | 1,01 | 60,52% | 106 kg |
| 30 kwietnia | 112 cm | +10 | 112 | (-1) | 1,-- | 58,94% | 103 kg | |
| 31 marca | 112 cm | (-3) | +10 | 113 | (-2) | 0,99 | 58,94% | 104 kg |
| 28 lutego | 115 cm | +2 | +13 | 115 | +2 | 1,-- | 60,52% | 106 kg |
| 31 stycznia | 113 cm | +3 | +11 | 113 | +1 | 1,-- | 59,47% | 105 kg |
2009
| DATA | Talia | zmiana | + stan - | Biodra | zmiana | WHR | WHtR | waga |
| 31 grudnia | 110 cm | (-1) | +8 | 112 | 0,98 | 57,89% | 102 kg | |
| 30 listopada | 111 cm | (-1) | +9 | 112 | 0,99 | 58,42% | 103 kg | |
| 31 października | 112 cm | (-1) | +10 | 112 | (-2) | 1,-- | 58,94% | 108 kg |
| 30 września | 113 cm | (-1) | +11 | 114 | (-1) | 0,99 | 59,47% | 112 kg |
| 31 sierpnia | 114 cm | (-1) | +12 | 115 | 0,99 | 60% | 113 kg | |
| 31 lipca | 115 cm | (-1) | +13 | 115 | (-0,5) | 1,-- | 60,52% | 114 kg |
| 30 czerwca | 116 cm | (-1) | +14 | 115,5 | (-0,5) | 1,01 | 61,05% | 115 kg |
| 31 maja | 117 cm | (-1) | +15 | 116 | 1,01 | 61,57% | 115 kg | |
| 30 kwietnia | 118 cm | (-2) | +16 | 116 | (-1) | 1,02 | 62,10% | 115 kg |
| 31 marca | 120 cm | +18 | 117 | 1,03 | 63,15% | 115 kg | ||
| 28 lutego | 120 cm | +18 | 117 | 1,03 | 63,15% | 115 kg | ||
| 31 stycznia | 120 cm | +18 | 117 | 1,03 | 63,15% | 115 kg |
Patrz także:
Mierzenie: po co? dlaczego? i kiedy?
Jaki obwód w talii zagraża zdrowiu?
Co to jest WHR?
Wskaźnik WHtR
Subskrybuj:
Posty (Atom)
