Twitter Jana

czwartek, 3 grudnia 2009

Wyzwanie - grudniowe i podsumowanie listopadowego

Efektowny początek, wolniejsza końcówka... tak można w skrócie podsumować trening w miesiącu listopadzie. Do połowy miesiąca wszystko szło rewelacyjnie, a i kilometrów uzbierała się duża ilość.

Niestety... przeciążyłem organizm i nadwyrężyłem mięsień w lewej nodze (coś zabolało pod koniec jednego z treningów). Musiałem zrezygnować z długich treningów, a czasami w ogóle nie trenowałem.

Mimo wszystko, okazało się, że jeżeli chodzi o kilogramy to całkiem nieźle poszło. Utraciłem 5 kg. Najwyraźniej inny sposób jedzenia pokarmów przyniósł niespodziewane efekty.

Sam trening to 168,31 km i 10500 kalorii spalonych. Razem (2 ost. dni września, październik i listopad) daje to 400 kilometrów i prawie 26500 kalorii spalonych :-)))

Kolejny miesiąc to wielka niewiadoma, a i problemów może być bez liku. Przenoszę się do innego miasta, do tego w nowym terenie nie mam jeszcze swoich szlaków, a zapewne będę musiał się zmierzyć z padającym śniegiem. I w końcu... Święta Bożego Narodzenia. To piękny okres, ale wtedy też dużo się je co może się odbić na wynikach pod koniec miesiąca.

Realistyczne cele na ten miesiąc to 50, a następnie 100 km.
Poza tym, od grudnia do co najmniej marca chce się dodatkowo ważyć w połowie miesiąca (wynik na Twitterze), aby lepiej kontrolować sytuację. Do siego roku!

wtorek, 1 grudnia 2009

5 kg w dół! Pociąg zmian pędzi i się nie zatrzymuje! (listopad 2009)

NOTATNIK ODCHUDZANIA
Miesiąc 10

Ponieważ przez pół miesiąca, z powodu bólu nogi, nie trenowałem, bardzo obawiałem się tego ważenia. Okazało się, że nie było czego - 5 kg w dół to najlepszy rezultat do tej pory, do tego do rekordowego poziomu 103 kg. W pasie, jak co miesiąc, 1 cm w dół (111 cm).

Procentowa zawartość tłuszczu w organizmie wynosi 28,15%.

Brak treningu sprawił, że czuje się "napęczniały" (być może stąd wrażenie, że nie ma spadku kilogramów) i pragnienie powrotu do marszów jest przeogromne.

Byle do Świąt!

czwartek, 26 listopada 2009

Portki lecą mi z tyłka! ;-)

W końcu przychodzi taki moment, po tym jak kilogramy i rozmiary maleją, że garderoba staje się z dnia na dzień coraz bardziej bezużyteczna. Na pierwszy ogień idą portki. Lecą... lecą z tyłka, aż miło! Przez jakiś czas pomaga pasek, jeżeli ktoś go lubi, ale też nie na długo.

Nie pozostaje wtedy nic innego jak kupić nowe. Muszę powiedzieć, że kupno nowych to jedna z najprzyjemniejszych rzeczy podczas zrzucania kilogramów.

wtorek, 3 listopada 2009

Październikowe wyzwanie - podsumowanie - & wyzwanie listopadowe

To był piękny październik: przeszedłem 212,45 km (132 mile)! Na to potrzebne było 14,498 kkalorii. Przeznaczyłem na to 21 dni z dostępnych w tym miesiącu 31. Po wszystkim okazało się, że waga obniżyła się o 4 kg.

Morale było i pozostało wysokie. Jedyne problemy to przeziębienie trwające 4 dni oraz ból palca prawej nogi. Przeziębienie minęło, a z palcem jest coraz lepiej.

Pogodzie się nie dałem i parę razy kończyłem bieg w ulewnym deszczu. Dwa razy skróciłem zaplanowaną wcześniej trasę, raz z powodu zimna i mojego zbyt skromnego ubrania, innym razem czułem się zbyt przemęczony na dodatkowe okrążenie (miałem już za sobą 9,5 km).

Stopniowo zwiększałem też długości tras. Zaczynałem od paru kilometrów, a kończyłem na jednorazowych 14km dziennie.

Najlepiej czuje się jak trasa ma ok.10km i udaje mi się ją pokonać w ok. 90 minut. Ale ponieważ chce więcej to i więcej dorzucam, jednak z każdym kilometrem po 10km, moje temp0 lekko słabnie i dopiero zwiększa się kiedy widzę zbliżający się koniec (takie przynajmniej mam odczucie).

Moje średnie tempo to ok. 6,5 km/godz. (4 m/h).


Wyzwanie listopadowe


W tym miesiącu postanowiłem zwiększać sobie napięcie. Cele "rozlokowane" są co 50km czyli 50 - 100 - 150 czyli pierwszy do zdobycia to: 50km.

sobota, 31 października 2009

Nokaut! Otyłość na deskach! 4 kg w dół. (październik 2009)

NOTATNIK ODCHUDZANIA
Miesiąc 9

Tego się nie spodziewałem, ale przyjmuje z całym dobrodziejstwem inwentarza! Po tym jak latem straciłem 3 kg, w październiku "grad ciosów" i otyłość padła na deski. Nokaut! 4 kg w dół. Obecna waga 108 kg! Zarówno wskaźnik masy ciała (BMI) jak i wzór Broca umiejscawiają mnie w przedziale: nadwaga.

Do tego kolejne centymetry znikają: 1 w pasie (112 cm) i 2 w biodrach (110 cm). Wskaźnik WHR wyniósł 1,02. Mimo radości z przekroczenia granicy otyłość - nadwaga nie mogę zapomnieć, że to nadal źle. A zarówno WHR jak i sam rozmiar w pasie przypominają, że taki stan zagraża mojemu zdrowiu. Na pewno o tym nie zapomnę, ale jeden dzień, a może dwa będę się cieszył z zaistniałej sytuacji.

Jak wygląda procentowa zawartość tłuszczu w organizmie? Średnia pomiędzy dwa wybranymi miejscami pomiarów wyniosła: 28,90%! Zaczynałem od (1.04.09) 32,25%. To daje 3,35 punktów procentowych!

Osiągnięcia ostatniego miesiąca były możliwe wyłącznie dzięki podjęciu wyzwania zwiększonego wysiłku fizycznego. Postawiłem sobie dwa cele: przejść 100 mil, a później podwyższyłem stawkę do 200 km. Udało się! Ostateczny wynik to 212,45 km. Kawał drogi :-)

Kilometry liczyłem na podstawie serwisu mapmywalk.com. Według ich wyliczeń wysiłek ten kosztował mnie 14,498 kalorii. To chyba nie tak dużo, ale wystarczająco by pozbyć się aż 4 kg!

Co w kolejnym miesiącu?
Kontynuować wysiłek fizyczny. Pociąg jedzie dalej i nic go już nie zatrzyma! :-)))
Asekuracyjnie powiedziałbym, że chciałbym ustabilizować sytuację i tak jak w każdym miesiącu, nie przybrać nic na wadzę, ale wtedy byłbym także nieszczery. Liczę bowiem po cichu na, może nie tak duże osiągnięcie jak w tym miesiącu, utratę 1-2 kg.

sobota, 3 października 2009

Październikowe wyzwanie

3 kilogramy zrzucone latem to bardzo dobra wiadomość ale... potrzebuje czegoś więcej. Dlatego postanowiłem w tym miesiącu rzucić sobie wyzwanie: przejdę (szybki chód)

1 cel: 100 mil (ok. 161 km)

a jeśli to się uda i będzie wystarczająca ilość dni to spróbuje dobić do

2 celu: 200 km! (ok. 124 m)


Co będzie mi do tego potrzebne?

> motywacja - jest, silna

> morale - wysokie

> determinacja - jest (duża)

> zdrowie - to niewiadoma, która rozstrzygnie sie z czasem. Widzę dwa zagrożenia: grypa czy też inne świństwo związane z jesienna pogoda lub/i przeciążenie organizmu.

> czas - towar deficytowy, ale... dość z wymówkami! Czas się znajdzie.

Podsumowanie:

Mam wszystko co potrzeba, aby wyzwanie skończyło się sukcesem. Jedyną niewiadomą pozostaje stan mojego zdrowia, ale trudno tu z góry cokolwiek przewidzieć.

Pierwsze próby systematycznych ćwiczeń podejmowałem od samego początku czyli lutego 2009 (w czasie lata nastąpiło wyraźne i spodziewane rozluźnienie wraz z brakiem systematyczności - wysilku fizycznego jednak nie zabrakło). Jestem przekonany, ze dzięki temu nie przybrałem na wadze. Na początek można to zaakceptować, ale teraz... to już za malo. Potrzebuje zacząć zrzucać zbędne kilogramy, a wysiłek fizyczny wydaje się jedynym, mądrym motorem i jednym z kluczy do końcowego sukcesu.

Ponieważ jest to spore wyzwanie, będzie to jedyna rzecz na jakiej się skupie w tym miesiącu. To czy mi się udało oraz najświeższe wyniki ważenia, mierzenia itd. ... w pierwszym tygodniu listopada. Do tego czasu... grobowa cisza na blogu ;-)

środa, 30 września 2009

Kolejny kilogram oraz centymetr w pasie i biodrach mniej (wrzesień 2009)

NOTATNIK ODCHUDZANIA
Miesiąc 8

Bardzo udany miesiąc!

Nie tylko pozbyłem się 1 kg (112 kg) oraz 1 cm w pasie (113 cm), ale także w biodrach nastąpił spadek o 1 cm (112 cm). Taki obrót sprawy to powód do wielkiej radości. W ten bowiem sposób talia dogoniła biodra pozostając w odległości 1 cm. Teraz oba wskaźniki powinny wspólnie maleć, gdyż nie wydaje mi się, aby talia była w stanie przeskoczyć biodra :) W jakimś okresie mogą następować zmiany milimetrowe trudno dostrzegalne dla mojego metra.

W kolejnym wpisie postaram się porównać kwartalne wyniki. Zastanawiam się także nad rzuceniem sobie wyzwania tej jesieni. Czegoś co pozwoli mi zadać prawy sierpowy mojej otyłości.

A tymczasem... cieszę się z osiągnięć tego miesiąca :-)))

poniedziałek, 31 sierpnia 2009

Kolejny kilogram znika, rozmiar w pasie tradycyjnie :-) spada, obniżka WHR (sierpień 2009)

NOTATNIK ODCHUDZANIA
Miesiąc 7

Wynik ważenia: 113 kg. To już razem 2 kilogramy mniej! Jestem na dobrej drodze.
Talia: kolejny centymetr w dół czyli razem mamy już ich sześć od lutego 2009 (było: 120 cm, jest 114 cm). Pięknie :)
WHR spada z poziomu 1,02 w poprzednim miesiącu na 1,01 (początkowo 1,04).

Kolejny miesiąc zapowiada się podobnie :-)))

piątek, 31 lipca 2009

Przełom! Waga ruszyła w dół! (lipiec 2009)

NOTATNIK ODCHUDZANIA
Miesiąc 6

Po późno-zimowym i wiosennym sukcesie stabilizacji wagi, kolejny sukces i przełom w walce z otyłością. Waga ruszyła w dół! 114 kg oznacza jeden, zbędny kilogram mniej!

Do tego rozmiar w pasie zmniejszył się o kolejny 1 cm dając łączny zysk 5 utraconych centymetrów. Rozmiar bioder w dół o 0,5 cm (łącznie 2 cm). WHR w tym miesiącu bez zmian (1,02), ale jeśli tempo zmian nie spadnie, a nie ma takiego powodu, w kolejnym miesiącu powinien się obniżyć.

Zmiana wagi pociąga za sobą zmianę także innych wskaźników, ale na razie ograniczę się do jednego, BMI. Po raz pierwszy zmienia swoją wartość z 31,86 na 31,58, nadal pozostając w strefie otyłości.

Za miesiąc... kolejny kilogram mniej? :-)

środa, 1 lipca 2009

Cisza przed burzą? Sukces stabilizacji kilogramów, a rozmiary sukcesywnie spadają (czerwiec 2009)

NOTATNIK ODCHUDZANIA
Miesiąc 5

115 kg - niezmiennie, od 5 miesięcy! Stabilizacja wagi osiągnięta. To wielki sukces szczególnie po dramacie stycznia (+ 7 kilogramów), po którym rozpocząłem pisanie tego blogu i systematyczną pracę nad sobą.

Ale... to musi być cisza przed burzą, gdyż nie ma żadnego racjonalnego powodu, by w następnym miesiącu kilogramy nie zaczęły spadać. Lato, zwiększony wysiłek fizyczny i zmniejszone spożycie czegokolwiek.
Do tego... systematycznie spadające rozmiary talii i bioder, odpowiednio 1 cm i o,5 cm w tym miesiącu (łącznie 4 i 2 cm). Wskaźnik WHR zmniejszył się do poziomu 1,02 (1,03 w poprzednim miesiącu, 1,04 na początku drogi).

poniedziałek, 1 czerwca 2009

Kilogramy stoją w miejscu, ale znowu drgnęło w pasie! (maj 2009)

NOTATNIK ODCHUDZANIA
Miesiąc 4

Pomiar na wadzę: 115 kg.

Taka waga utrzymuje się już od lutego, a ponieważ zbliża się lato, sytuacja wydaje się opanowana. Nie widzę szans abym w najbliższym czasie przybrał cokolwiek na wadzę (to czy uda się cokolwiek zrzucić to już zupełnie inna sprawa)! Szczególnie, że... znowu drgnęło w pasie. Tym razem nie dwa centymetry jak w poprzednim miesiącu, ale... od lutego łączna zmiana rozmiaru w pasie to już 3 centymetry (obecny stan 117 cm). Zarówno biodra (114cm), jak i związany z rozmiarem talii i bioder współczynnik WHR (1,03) bez zmian. Ryzyko chorobowe pozostaje dalej wysokie.

środa, 6 maja 2009

Wzór Hallsa - idealna / właściwa masa ciała (4)

Wzór Hallsa

Wynik (waga idealna) jaki uzyskujemy z tego wzoru to, jak twierdzi jego twórca, uśrednione wyobrażenie innych osób w tej samej sytuacji co my (ten sam wiek, płeć, wzrost i aktualna waga ciała) co do tego jaka jest wg nich idealna (wymarzona, ale możliwa do osiągnięcia) waga.
Ze względu na charakter jak i parametry przyjęte do obliczenia wzoru, waga idealna wg. wzoru Hallsa nie jest wartością stałą.
Ta zmienność jest szczególną zaletą podczas walki o obniżenie masy ciała (zwane często odchudzaniem ;-)) u osób z otyłością i nadwagą, gdyż po każdej utracie kilograma, wymarzona (idealna) masa obniża się stając się jednocześnie kolejnym możliwym celem do osiągnięcia.

Waga idealna (kobiety) = 0,4 * kg/m2 + 0,03 * wiek + 11
Waga idealna (mężczyźni) = 0,5 * kg/m2 + 11,5
Kalkulator w internecie - kliknij


Kolejne wzory na właściwą masę ciała związane są z farmaceutyką i ustalaniem dawek leków (jak podaje kilka stron internetowych, dziś stosowany jest wzór Robinsona). Jednakże, z powodu licznych limitów, ich wartość, poza wąską dziedziną w jakiej są stosowane, nie jest zbyt wysoka i podaje je głównie jako ciekawostkę (w związku z tym nie będą się nad nimi rozwodził, liczył przedziałów wagowych, a do obliczenia użyje wyłącznie kalkulatorów dostępnych w internecie).


Wzór Devine

Kalkulatory: 1, 2.
Wzór głównie dla mężczyzn. Odradza się stosowanie go szczególnie przez kobiety o niskim wzroście.


Wzór Robinsona

Kalkulatory: 1, 2.
Wzór głównie dla kobiet. Odradza się stosowanie go szczególnie przez wysokich mężczyzn.


Wzór Millera

Kalkulatory: 1, 2.
Wzór głównie dla kobiet. Odradza się stosowanie go szczególnie przez wysokich mężczyzn.


Wzór Hamwi

Kalkulatory: 1, 2


Moje


Wzór Hallsa
Waga idealna (przy 115 kg) = 99 kg

Wzór Devine (waga idealna): 84 kg
Wzór Robinsona (waga idealna): 80 kg
Wzór Millera (waga idealna): 77 kg
Wzór Hamwi (waga idealna): 88 kg


Patrz także:
wzór Broca - kliknij
wzór Lorentza, Tatonia, Bernharda
wskaźnik BMI